Felietony i Porady

Wieczna młodość.

Dodano 17 kwietnia 2013 09:04, przez Barbara Mietkowska
Wieczna młodość.

Niektórzy w pogoni za młodym wyglądem popełniają kardynalne błędy i zmieniają się we własne karykatury. Niektórzy dopuszczają się grzechu zaniechania tłumacząc, że starzeć trzeba się z godnością. Na szczęście jest coraz więcej zwolenników łączenia godności z pięknem i młodym wyglądem. Jak to robić umiejętnie i kiedy zacząć walkę z upływem czasu zapytaliśmy dr Barbarę Jerschinę, znakomitego i doświadczonego specjalistę medycyny przeciwstarzeniowej i estetycznej z warszawskiego LuxMedu. 

Barbara Mietkowska: Pani Doktor, kiedy należy pierwszy raz pójść do lekarza Pani specjalności?
Barbara Jerschina: Specjaliści medycyny przeciwstarzeniowej uważają, że już od 20 roku życia należy zacząć leczenie profilaktyczne procesu starzenia.

Pani żartuje, w tym wieku nikt nie myśli o starości.

No tak, ale skoro Pani pyta…my, w przeciwieństwie do lekarzy geriatrów, którzy starość uważają za fizjologię, traktujemy ją jak chorobę. A w medycynie od zawsze wiadomo, że lepiej zapobiegać niż leczyć. 

Czego piękny, młody, zdrowy dwudziestolatek dowie się w Pani gabinecie? Nie ma przecież nawet jednej zmarszczki, po co mu ta wizyta?

Wcale nie o zmarszczki chodzi, a o cały styl życia. Aby jak najdłużej utrzymać młodość i zdrowie  generalnie trzeba o to zadbać wcześniej, warto wiedzieć jaką stosować dietę , co robić by zachować dobrą sylwetkę przez całe życie, w tym wypadku lepiej nie uczyć się na własnych błędach, bo cena może być zbyt wysoka. Gdyby to było takie proste to świat nie byłby pełen ludzi otyłych i chorych z tego powodu. Jak dbać o prawidłowy sen, który jest bardzo ważny dla zdrowia i urody. Jak uprawiać sport by był dla nas dobry. Wyczynowy szkodzi, więc zanim zaczniemy go uprawiać warto poznać konsekwencje. Trzeba się też nauczyć pić odpowiednią ilość płynów. Nie każdy to lubi, a warto nad tym pracować. Woda jest źródłem zdrowia. Niby to wszystko wydaje się oczywiste a nie jest. Każdy człowiek jest odrębnym przypadkiem. Uogólnienia mogą być zgubne, to co będzie dobre dla Y nie sprawdzi się w przypadku X, mimo że są pozornie do siebie podobni.
Ale czy w młodości jesteśmy gotowi na taką higienę życia? Zna Pani to powiedzenie, że młodość musi się wyszumieć. Jak to pogodzić?

Ja nie proponuję nikomu ortodoksyjnych rozwiązań. Jedynie wyrabianie dobrych nawyków. Uświadomienia sobie konsekwencji jakie płyną np. z otyłości, nałogów, długotrwałego zaburzenia snu. Oczywiście nie od razu, ale już około trzydziestki dadzą o sobie znać. Ze wszystkiego można w życiu korzystać, ale z umiarem.

Mówi się, że starzenie się jest sprawą genetyki.

To prawda, ale najlepsza genetykę można zepsuć złym stylem życia, a najgorszą poprawić dbając o siebie. Np. Osoby z genetyczna skłonnością do tycia po prostu nie maja taryfy ulgowej na notoryczne błędy dietetyczne i siedzący tryb życia, musza się bardziej pilnować i wydawać pieniądze raczej na ciuchy niż jedzenie, szczególnie słodycze i inne bardzo kaloryczne potrawy.

To na co zwracać uwagę, by udoskonalić niedoskonała genetykę? 

B.J. Warto zastanowić się i  w porę skorygować wszelkie wady zgryzu a także rozważyć  poprawienie np. wypełniaczami ubytków kostnych np. słabo wykształcone policzki itd... U wielu młodych osób korekcja często jest konieczna i korzystna na przyszłość. Poza tym trzeba ocenić skórę. Każdy powinien ją chronić od najmłodszych lat, nawilżać i stosować filtry. W przypadkach bardziej skomplikowanych decyzje dotyczące pielęgnacji i ochrony powinny zapadać w gabinetach lekarskich. Młode osoby mogą też stosować rewitalizację protekcyjną, bo czasem okazuje się, że same kremy i filtry przeciwsłoneczne nie starczają by odpowiednio chronić skórę i powstaje posłoneczne uszkodzenie skóry. 

No dobrze, to przejdźmy teraz do grupy starszaków, którzy zaczynają korzystać z medycyny estetycznej, czyli  z pilingów, laserów, wypełniaczy, zabiegów ujędrniających skórę. Czy jest jakaś dolna granica wieku kiedy trzeba zacząć. Taki start w tym biegu po młodość?

B.J. W ramach zapobiegania widocznym objawom starzenia się skóry warto korzystać  medycyny estetycznej zanim pojawią się głębokie zmarszczki i silne zwiotczenie. Ale nie ma żadnej konkretnej wiekowej wskazówki. Pilingi można zacząć robić regularnie już po 20 roku życia. One znakomicie wpływają na regenerację naskórka. A dalej, w zależności od tego co doradzi nam lekarz i jak się sami czujemy. Teraz można opóźnić starzenie się skóry w znaczący sposób. Można też dzięki medycynie estetycznej cofnąć czas jeżeli chodzi o wygląd nawet o 15 lat nawet w ciągu 2-4 miesięcy a czasem nawet szybciej, to już są cuda, mamy do dyspozycji wspaniały warsztat pracy.  Pod warunkiem jednak, że zabiegi zostaną odpowiednio zaplanowane.

Ale czy to nie jest trochę śmieszne tak się mocno odmładzać. Pełno wokół nas takich samych twarzy z za dużymi ustami, ogromnymi kośćmi policzkowymi i zdziwionymi od nadmiaru botoksu oczami. To nie ma nic wspólnego z pięknem. 

No tak, ale odmładzanie, o którym ja mówię wcale nie polega na tym nadmiarze. Korekta może być dyskretna, jeśli jest dobrze zrobiona, znacznie poprawi wygląd twarzy. Zresztą na Światowym Zjeździe Medycyny Estetycznej i Przeciwstarzeniowej w Monte Carlo, z którego wracam dużo  mówiło się o tym, że „zdeformowany” pacjent to pacjent złego lekarza. Przecież nikt nie chce wyglądać dziwnie, mieć nienaturalne usta i sztuczny wyraz twarzy. Lekarz powinien tak zaplanować zabiegi i proces leczenia, aby pacjent wyglądał na wypoczętego a skóra na zdrową i świeżą jak brzoskwinia. Nadkorekcja jest moim zdaniem zawsze winą lekarza, który godzi się na ten nadmiar, lub czegoś nie umie zaplanować. Zapewniam, że można walczyć z czasem tak aby pacjent wyglądał coraz lepiej, mimo że trudno powiedzieć co zrobił. Aby uzyskać taki efekt należy zastosować terapie łączone, a doświadczenie dobrego lekarza połączone z odrobiną talentu są do tego niezbędne. Same wypełniacze nie wystarczą. Teraz mamy do dyspozycji oprócz tradycyjnych zabiegów lasery, i inne urządzenia jak thermege, ulthera, które są bardzo skuteczne w odmładzaniu. 

W prasie możemy  przeczytać o różnych  preparatach. W zależności kto się wypowiada, padają różne nazwy produktów. Czy pacjent na tej podstawie sam powinien stworzyć sobie listę tego co chciałby sobie wstrzyknąć? 

B.J. Nie, to byłby nonsens. O tym jakiej firmy preparat zastosować powinien zdecydować lekarz. Różne firmy produkują różne produkty np. „wypełniacze” i preparaty do rewitalizacji, ale jedynie doświadczony lekarz będzie wiedział co dla danego pacjenta jest najlepsze. Warto podkreślić, że wszystkie preparaty które posiadają certyfikaty unijne  są bezpieczne, przebadane klinicznie. Zasada jest taka: dobry lekarz nie będzie polecał produktów co do których jakości ma wątpliwości.

Ostatnio bardzo dużo mówi się o odmładzaniu, korekcie, udoskonalaniu okolic intymnych. Czy to nie jest jakiś rodzaj przesady, wręcz narcyzmu?

Absolutnie nie, bo tak naprawdę dla wielu kobiet jest to poważny problem, który wpływa na ich życie intymne. Często po jednym, czy tym bardziej wielu porodach te okolice naprawdę wymagają korekty i nie jest to fanaberia. To kwestia zdrowia, komfortu i zadowolenia z życia seksualnego. U nas w LuxMedzie mam do dyspozycji laser najnowszej generacji. Mona Lisa touch – piękna nazwa i doskonałe działanie. W sposób zupełnie bezbolesny regeneruje narządy kobiece, odnawia ich metabolizm, poprawia elastyczność i nawilżenie pochwy. Działa także na problemy z nietrzymaniem moczu i suchością pochwy, a także poprawia odporność śluzówki na infekcje. Kobiety młode, jak i te po menopauzie, mogą skorzystać z niego i w ciągu 10 -15 minut – tyle trwa zabieg - poprawić swój komfort życia. Wyłączenie z życia seksualnego po zabiegu to tylko 5 dni. Ja patrzę na to jako lekarz i bardzo zachęcam do tych zabiegów, bo one nie służą urodzie, ale zdrowiu i dobremu samopoczuciu. Nie ma w tym żadnych narcystycznych pobudek, ani powodu do wstydu, że chcemy żyć lepiej. 

A tak na koniec proszę powiedzieć czy można uniknąć starzenia się?

Niestety nie, to immanentna część życia. Ale z pewnością współczesna medycyna może ten proces znacznie spowolnić, w wielu przypadkach cofnąć czas o wiele lat jeżeli chodzi o wygląd,  a to już jest wielki postęp. Chodzi tu zarówno o urodę jak i o zdrowie. W końcu to ono i zadowolenie z życia są podstawą dobrego wyglądu i samopoczucia. Ale jak powiedziałam gwarancją sukcesu jest systematyczne dbanie o siebie od najmłodszych lat.

dr Barbara Jerschina - Wybitny ekspert Medycyny Estetycznej i Przeciwstarzeniowej (Antiaging). Członek: Lekarskich Towarzystw Krajowych, Europejskich i Światowych Medycyny Estetycznej, Przeciwstarzeniowej, Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, Polskiego Towarzystwa Badań nad Otyłością. Odbyła szkolenia pod okiem najwybitniejszych specjalistów Światowych, obecnie od lat uczestniczy w kształceniu innych lekarzy miedzy innymi dla Uniwersytetu Medycznego w Warszawie, firmy Fenice, Croma pharma, Beautymed, prowadzi szkolenia indywidualne lekarzy.

Tylko zarejestrowani użytkownicy portalu sophisti.pl mogą komentować publikowane treści.
Jeśli posiadasz konto sophisti.pl zaloguj się aby dodać komentarz.
Posiadacze kont FB mogą korzeystać z funkcji szybkiego logowania Zaloguj przez Facebook

Komentarze użytkowników sophisti.pl