Felietony i Porady

Perfumy to osobista historia

Dodano 15 kwietnia 2014 09:04, przez Barbara Mietkowska
Perfumy to osobista historia

W perfumeriach zaczyna się przedświąteczny tłok. To właśnie teraz kupimy najwięcej wód toaletowych i perfum. Dla siebie i dla innych – w prezencie. Wiele zapachów nas urzeka.  Podziwiamy je często na innych, albo na, podsuwanych pod nos przez sprzedawców, kartonikach w sklepie. Wiele zachwyca nas także dlatego, że ma piękny flakon albo sugestywną reklamę. Chcemy natychmiast utożsamić się z jej bohaterką. Ale uwaga – to nie są wystarczające powody do zakupu. Perfumy, aby naprawdę stały się nasze, musimy sprawdzić na własnej skórze i odczekać dwie godziny, aż zapach w całości się na niej rozwinie. Zawsze bowiem istnieje niebezpieczeństwo, że głębsze nuty przyprawią nas o ból głowy.

 Badania przeprowadzone ostatnio przez szkockiego socjobiologa Craig’a Roberts’a dowodzą niezbicie, że nasze własne zapachy, czyli cała chemia organizmu, potrafią znacząco modyfikować najpiękniejsze wonie. W procesie rozwijania się zapachu na naszej skórze, znaczną rolę odgrywa jej pH, temperatura ciała oraz hormony. Okazało się w trakcie badań, że również stres znacząco modyfikuje zapachy. Zażywane lekarstwa oraz dieta nie pozostają bez znaczenia. Najbardziej obojętną bazę dla perfum tworzy skóra wegetarian a najmniej „pewną” - wielkich mięsożerców.  Stąd właśnie możemy odnosić wrażenie, że jednego dnia pachniemy wspaniale a innego już trochę mniej. A także, że nie pachniemy tak samo jak nasze koleżanka, chociaż używamy tego samego zapachu. Z dnia na dzień decydują o tym bardzo osobnicze czynniki związane z przemianą materii.  Na przykład jednorazowe obfite spożywanie czosnku albo cebuli intensyfikuje i zmienia naturalny zapach skóry,  jedzenie wyłącznie przetworzonych pokarmów również. Te intensywne zapachy wynikające z diety może łagodzić jedzenie owoców, ze względu na dużą zawartość wody, oraz płyny przyjmowane w ciągu dnia. To tłumaczy dlaczego każdego dnia możemy pachnieć trochę inaczej. Nasz zapach przybiera jak widać różne odcienie.

Zwrócenie uwagi na zapach własny ma największe  znaczenie  gdy kupujemy wodę perfumowaną albo perfumy.  To w tych dwóch  stężeniach zapachów znajduje się najwięcej olejków eterycznych ( w perfumach 15-40%, a w wodzach perfumowanych 8-15%), które długo pozostają na skórze. Pamiętajmy, że wodą perfumowaną albo perfumami nigdy nie należy spryskiwać ubrań. Grozi to wielką plamą i poważną zmianą zapachu. Zakupy perfumeryjne najlepiej robić w pierwszej połowie dnia. Wtedy nasz zmysł węchu jest najbardziej wypoczęty. Poza tym skóra nie jest jeszcze bardzo zmęczona i  zapach rozwija się na niej wiarygodnie. W ten sposób zostaje nam też dużo czasu w ciągu dnia na podjęcie ostatecznej decyzji.

Perfum nie należy także rozcierać na skórze, lepiej poczekać aż alkohol sam wyparuje. Rozcieranie gwałtownie podnosi temperaturę a to zmienia zapach. Można je nakładać tradycyjnie, na miejsca najbardziej na ciele rozgrzane, czyli na szyi, karku, zgięciach łokci, pod kolanami albo na przeguby. Można też rozpylić je w powietrzu i zanurzyć się w rozpylonych drobinkach ( o ile butelka posiada atomizator). Wtedy część zapachu osiada na włosach i przez cały dzień tworzy miłą aurę. Można też dodać kroplę perfum do pozbawionego zapachu balsamu do ciała. Ważne aby perfumować się z umiarem i nie zamęczać sobą innych.

Tylko zarejestrowani użytkownicy portalu sophisti.pl mogą komentować publikowane treści.
Jeśli posiadasz konto sophisti.pl zaloguj się aby dodać komentarz.
Posiadacze kont FB mogą korzeystać z funkcji szybkiego logowania Zaloguj przez Facebook

Treść nie była komentowana, bądź pierwszy !