Felietony i Porady

FILTRUJ PRZYJEMNOŚCI

Dodano 22 maja 2013 07:05, przez Barbara Mietkowska
FILTRUJ PRZYJEMNOŚCI

Słońce jest jak eliksir młodości. Daje siłę, energię i radość. Lubimy się rozkoszować jego ciepłem. Mimo przestróg nie chcemy się przed nim chować. I słusznie, przecież słońce to nie wróg! Pod jednym jednak warunkiem. Należy korzystać z niego umiejętnie i z umiarem. Nie tylko na plaży ale także w mieście.

Mimo, że w naszym kraju na nadmiar słońca nie możemy narzekać coraz więcej osób reaguje na nie alergią. Nie wiadomo tak naprawdę czy powoduje ją dziura ozonowa, czy nasza coraz gorsza i przesycona chemią dieta, w każdym razie jest to medyczny fakt. Niektórym wystarcza mały spacer z odkrytymi ramionami  i niemiła, czerwona wysypka gotowa. Niestety ciągle jeszcze myślimy, że opalanie może być groźne tylko na plaży. Dlatego na wakacje kupujemy  kremy z filtrami. Ale wakacje to tylko kilka dni w roku, a w porze wiosny i lata słońce  okazuje się zdradliwe także w mieście. 

Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że z potężnej dawki promieniowania jaka do nas dociera, skóra odbija jedynie 5 procent promieni słonecznych, pozostałe 95 procent jest przez nią wchłaniane. Właśnie na tym polega całe niebezpieczeństwo! Promienie UVB są absorbowane dość płytko – w naskórku, ale UVA przenikają do skóry właściwej i niszczą elastynę i włókna kolagenu. Wzmagają powstawanie wolnych rodników, przyspieszając w ten sposób proces starzenia się skóry. W najgorszym wypadku uszkadzają kod genetyczny komórki, prowadząc do nowotworów. Szkodliwe dla naszego zdrowia i urody są także promienie IR ( ang. Infra Red), podczerwone. To one rozgrzewają skórę i cały organizm. Rozszerzają naczynka, podrażniają skórę i bardzo ją wysuszają.  Na dodatek znacząco intensyfikują działanie promieni UVA i UVB. W bardzo pochmurny dzień szkodliwość działania IR znacząco spada, ale UVA i UVB tylko o 30 procent.  I trzeba pamiętać o tym, że promienie UVB przenikają nawet przez szyby. To może wydać się dziwne ale szkło nas przed nimi nie ochroni.

W naszej szerokości geograficznej natura słabo zadbała o bariery ochronne w naszej skórze.  Konieczne jest wspomaganie jej odpowiednimi filtrami. Nawet w pochmurny dzień.  Zwłaszcza osoby o jasnej karnacji muszą o tym pamiętać, ponieważ mają w skórze mniej melaniny, a to ona w naturalny sposób chroni przed słońcem. Zresztą kolor opalenizny jest właśnie wynikiem reakcji obronnej organizmu na działanie słońca. Im więcej melaniny  w skórze tym intensywniejszy kolor opalenizny. Warto wiedzieć, że każdy z nas ma określoną genetycznie jej ilość i wyłącznie od tego zależy kolor  opalenizny.  Nie od czasu spędzonego na słońcu jak sądzą niektórzy.  Skóra chroniona filtrami słonecznymi też zmienia barwę, nawet ładniej niż kiedy jest tej ochrony pozbawiona. Wprawdzie wolniej, to fakt, ale za to równomiernie i bez przebarwień.  

W mieście osoby o jasnej karnacji powinny stosować kremy z filtrem wysokim, natomiast te o zdecydowanie śniadej skórze mogą poprzestać na filtrach umiarkowanej wysokości. Chronić trzeba twarz oraz wszystkie odkryte partie ciała. A nawet te pod jasnymi ubraniami, bo paradoksalnie ciemne tkaniny lepiej odbijają promienie słoneczne niż jasne. Biały podkoszulek nie gwarantuje dobrej ochrony przed UVB.  Poza filtrami najlepiej chronią grube tkaniny typu wełna i jeans, ale chyba kiedy jest gorąco nie możemy od siebie zbyt dużo wymagać. Krem z filtrem jest dużo bardziej przewiewny.

Tylko zarejestrowani użytkownicy portalu sophisti.pl mogą komentować publikowane treści.
Jeśli posiadasz konto sophisti.pl zaloguj się aby dodać komentarz.
Posiadacze kont FB mogą korzeystać z funkcji szybkiego logowania Zaloguj przez Facebook

Treść nie była komentowana, bądź pierwszy !