Felietony i Porady

W marcu czeka nas „Wielka wygrana”!

Dodano 1 marca 2017 02:03, przez PIotr Zyznowski
W marcu czeka nas „Wielka wygrana”!

W marcu czeka nas „Wielka wygrana”!

Trwają próby do kolejnej premiery Teatru Żydowskiego

(10 III 2017 r. w Klubie Garnizonowym)

10 marca czeka nas wszystkich „Wielka wygrana”! To tytuł najnowszej premiery Teatru Żydowskiego, który pomimo braku stałej siedziby wciąż przygotowuje dla swojej publiczności kolejne pozycje repertuarowe. Komedia „Wielka Wygrana” w reżyserii Tomasza Szczepanka napisana została przez Martę Guśniowską, a zainspirowana jest tekstem klasyka literatury jidysz, Szolema Alejchema. Zobaczymy ją gościnnie na deskach Klubu Dowództwa Garnizonu Warszawa 10-13 marca i 21-22 kwietnia.

Najpierw było czytanie performatywne w ramach „Przepisów domowych”, których kuratorem był Mike Urbaniak. Teraz „Wielka wygrana” Szolema Alejchema, przepisana przez Martę Guśniowską, jako pełny spektakl, wchodzi do repertuaru Teatru Żydowskiego w Warszawie. Uwspółcześniona klasyka żydowska, najważniejszego autora piszącego w języku jidysz, to komedia opowiadająca o losach biednego krawca, który wygrywa wielkie pieniądze na loterii, obfitująca w liczne metafory i barwną narrację. To historia pełna atrakcyjności przekazu, wypełnionego zabawnymi dialogami, muzyką i tańcem. Czy „wielka wygrana” może nas i naszych najbliższych uszczęśliwić? Jeśli tak, to co zrobić, żeby tak się stało? A może jednak nasze szczęście zależy od tego, co myślimy, a nie od tego, jak wiele posiadamy? Może powinniśmy je odkrywać najpierw w naszym wnętrzu, a nie w materialnym świecie, który potrafi nami zawładnąć? Bo szczęście – jak mawia stare porzekadło – to nie stacja kolejowa, na której wysiadasz, lecz sposób w jaki podróżujesz. Zapraszamy Państwa w tę podróż, pełną inteligentnego dowcipu, zabawy, humoru i żartu!

Oto w jak niecodzienny sposób, ale jakże charakterystyczny dla swojej twórczości, zapowiada przedstawienie autorka, Marta Guśniowska:

Gdy poproszono mnie o napisanie kilku zdań na temat Wielkiej Wygranej ucieszyłam się – że tylko kilku. Nie lubię pisać o czymś – wolę pisać coś – lecz jak się już powiedziało A, to trzeba powiedzieć i Be i Ce i Wu razy dwa, bo i jak Wielka i jak Wygrana zarazem. Zaczęłam się przeto zastanawiać, czym tak naprawdę jest Wielka Wygrana i oczywiście wyszło mi, że dla każdego czymś innym. Dla kogoś może być rzeczywiście Wygraną w totka – lecz co to za nuda brać rzeczy takimi, jakie są wprost? Dla innych górnolotnie – Wielka Wygrana to moment, w którym spoglądając wstecz na swoje życie mówimy: „Wygrałem”. Ale ja górnolotność cenię dość nisko. Myślę, że jeśli na koniec spojrzymy na swoje życie i uśmiechniemy się chytrze prawym kącikiem ust – ja się dotychczas uśmiechałam prawym, lecz teraz to kto to wie… - więc jak się tak uśmiechniemy i z satysfakcją stwierdzimy, żeśmy nie brali tego wszystkiego nazbyt serio i przez to nie mamy na koniec poczucia, że nie daliśmy się zrobić w…w konia, to z cała pewnością możemy rozpatrywać to w kategoriach Wielkiej Wygranej. Czego i sobie i Państwu życzę!

 

Marta Guśniowska

Tylko zarejestrowani użytkownicy portalu sophisti.pl mogą komentować publikowane treści.
Jeśli posiadasz konto sophisti.pl zaloguj się aby dodać komentarz.
Posiadacze kont FB mogą korzeystać z funkcji szybkiego logowania Zaloguj przez Facebook

Treść nie była komentowana, bądź pierwszy !