Felietony i Porady

Orange Warsaw Festival zakończony!

Dodano 7 września 2009 11:09, przez Redakcja
 Orange Warsaw Festival zakończony!

W porównaniu z zeszłoroczną edycją festiwal rozrósł się do dwóch dni. Oprócz atrakcji muzycznych pojawił się szereg inicjatyw kulturalnych, mających na celu wypromowanie stolicy jako kandydata do tytułu Europejskiej Stolicy Kultury 2016, wśród których były m.in. seanse filmowe i spektakle uliczne. Jednak najważniejszą częścią Orange Warsaw Festival jest muzyka. W tym roku pojawili się artyści należący do światowej elity. Zaproszeni wykonawcy prezentują nieszablonowe podejście do muzyki, ale to właśnie ta oryginalność była gwarancją dobrej zabawy.


Festiwal otworzyła Maria Sadowska, która wraz z towarzyszącym zespołem rozruszała gromadzącą się publiczność. W niespełna godzinnym koncercie można było usłyszeć prawie wszystkie hity artystki, z tematem autorstwa Krzysztofa Komedy z filmu „Dziecko Rosemary” na czele. Potem na scenie zainstalowała się duńska formacja Ja Confetti. Wyjątkowo energetyczna mieszanka popowych melodii z klubowymi dźwiękami nie pozwalała ustać w miejscu. Kolejną atrakcją był przygotowany specjalnie na Orange Warsaw Festival występ bigbandowego projektu pod czujnym uchem Andrzeja Smolika. Prawie trzydzieści osób, w tym sekcja dęta i smyczkowa, zabrało publiczność na nieśpieszną wycieczkę po relaksujących klimatach. Jeszcze emocje nie zdążyły opaść, kiedy na scenie pojawili się Londyńczycy z Razorlight i z miejsca kupili licznie zgromadzoną publiczność.

Drugi dzień obfitował w atrakcje, bo prócz dużej sceny, od strony ulicy Świętokrzyskiej ruszyła mała, która momentami stawała się głównym miejscem wydarzeń. Orange Warsaw Festival daje możliwość młodym, niezależnym zespołom zaistnieć przed większą publicznością. Tysiące młodych ludzi z całej Polski, ale nie tylko – słychać było szczególnie mocno język angielski oraz  niemiecki, przyjechało, żeby uczestniczyć w tej wielkiej muzycznej imprezie. Dopchanie się na „young stage” podczas występu Calvina Harrisa graniczyło z cudem. Młody Szkot, który jest aktualnym tryumfatorem prawie wszystkich europejskich list przebojów zachwycił swoją naturalnością i otwartością. Swój występ rozpoczął od utworów z debiutanckiej płyty, bo te hitowe, jak „Ready For The Weekend” czy „I'm Not Alone” zostawił na deser. Mniej więcej w tym samym czasie dobre kilkadziesiąt tysięcy ludzi zgromadziło się przy scenie głównej, na której swój więcej niż porywający występ dawała amerykańska grupa N.E.R.D. Oczywiście postacią pierwszoplanową był Pharrell Williams, którego każdy gest i słowo były żywiołowo odbierane przez publiczność. Muzycy byli wyraźnie zaskoczeni przyjęciem, a ich zadowolenie rosło z każdym kolejnym utworem. Piorunująca mieszanka bazująca na hiphopowej rytmice, wzbogacona o gitarowe motywy i mnóstwo funkującego grania poruszała nawet ludzi stojących daleko od sceny. Tymczasem na drugiej przestrzeni festiwalowej równie nieprzebrany tłum szykował się do występu, chyba jednej z najbardziej oczekiwanych gwiazd Orange Warsaw Festival – brooklińskiej formacji MGMT – autorów spektakularnego debiutu płytowego 2008 roku. Zespołem, który zamknął Orange Warsaw Festival był angielski duet Groove Armada, który słynie z występów na żywo. W poszerzonym koncertowym składzie, w którym od jakiegoś czasu Andy Cato gra na gitarze basowej, a Tom Findlay dogląda wszystkiego zza didżejki, nadają muzyce tanecznej zupełnie inny wymiar. Występ zakończył się niekończącą się owacją, a mały paraliż centrum miasta w środku nocy dowodzi, że tegoroczna edycja Orange Warsaw Festival okazała się sukcesem.

Źródło: Materiały organizatora

Tylko zarejestrowani użytkownicy portalu sophisti.pl mogą komentować publikowane treści.
Jeśli posiadasz konto sophisti.pl zaloguj się aby dodać komentarz.
Posiadacze kont FB mogą korzeystać z funkcji szybkiego logowania Zaloguj przez Facebook

Treść nie była komentowana, bądź pierwszy !