Felietony i Porady

Michał Urbaniak - Miles of Blue

Dodano 19 września 2009 08:09, przez Redakcja
Michał Urbaniak - Miles of Blue

28 września mija 18 rocznica śmierci jednego z największych muzyków jazzowych Milesa Davisa. "Miles of Blue - to płyta, hołd, dla twórczości tego genialnego muzyka, nagrana przez Michała Urbaniaka w towarzystwie wielu innych znanych wykonawców z kraju i zagranicy.

CD 1"The Master" zawiera utwory instrumentalne, grane z towarzyszeniem takich muzyków jak Marcus Miller, Lenny White, Bernard Wright, Herbie Hancock, Tom Browne i wielu innych.  Warto też podkreślić, iż Michał Urbaniak fascynuje się nie tylko jazzem, ale także rappem i hip hopem przekraczając znacznie granice gatunku uznawanego za jazz.  Stąd CD 2 zawiera  nowatorskie remixy pod zbiorczym tytułem "Raps, Remixes & All that UrbStuff!" w których głosu i talentu użyczyli: Mika Urbaniak (córka Michała), O.S.T.R., Calvin, Ronnie Helper, Kenny Muhammad. Jest to z pewnością album, który łączy pokolenia i zainteresuje nie tylko tradycyjnych fanów jazzu, ale i młodych słuchaczy muzyki rap czy hip hop.

Michał Urbaniak o swoim idolu.

"Miałem 14 lat, gdy Miles Davis stał się moim bohaterem, następcą Winnetou – został bohaterem na całe moje życie. Do dziś jest on największym wzorem „muzykanta” (wg mnie muzycy dzielą się na: muzyków i muzykantów). Muzykanci mogą być analfabetami lub wielkimi kompozytorami i muzykami, którzy grają muzykę dla muzyki, bo ja kochają. A muzycy zawodowi to są ci, którzy na próbie zauważą, ze np.o 12.00 jest przerwa. Kiedy Miles Davis zmarł, miałem przygotowane kilkanaście utworów w swoich aranżacjach, ale jak zobaczyłem, że każdy nagrywa płytę Milesa, postanowiłem się wycofać z tej niezdrowej konkurencji. A te szkice mam do dzisiaj tym roku - 17 sierpnia mija 50 lat od czasu wydania, „Kind Of Blue” M. Davisa - postanowiłem upamiętnić tę płytę, która jest do dzisiaj najpopularniejszą, najbardziej uznaną i najlepiej sprzedawaną płytą w historii jazzu (4 x platinum/ 200 tys. płyt rocznie). I płyta ta jest w dalszym ciągu na topie. Gdybym miał jechać na bezludną wyspę, to właśnie tę płytę zabrałbym, jako jedyną. Z uwielbienia dla Davisa i szacunku dla muzyków, którzy grali ze mną i potem z Milesem, postanowiłem jednak wydać płytę i nazwałem ją „Miles Of Blue”."

Źródło: Sony Music

Tylko zarejestrowani użytkownicy portalu sophisti.pl mogą komentować publikowane treści.
Jeśli posiadasz konto sophisti.pl zaloguj się aby dodać komentarz.
Posiadacze kont FB mogą korzeystać z funkcji szybkiego logowania Zaloguj przez Facebook

Treść nie była komentowana, bądź pierwszy !