Felietony i Porady

Anna Poniewierska – Wiosna-Lato 2013

Dodano 8 listopada 2012 05:11, przez Hubert Woźniak
Anna Poniewierska – Wiosna-Lato 2013

Podziwiając kolekcję Ani Poniewierskiej naszła mnie refleksja, z jakimi kolorami kojarzy nam się wiosna i lato, a z jakimi jesień-zima i dlaczego? Możemy uznać to za stereotyp, ale wiosna i lato niewątpliwie kojarzą nam się z kolorami jasnymi, optymistycznymi, kolorami tęczy, kwiatów i łąk, natomiast ciemne odcienie, granaty, szarości, czarny są domeną jesieni i zimy. Dlaczego nie przełamać by utartego w naszej świadomości dychotomicznego podziału kolorów na wiosna-lato i jesień-zima?

Ania Poniewierska zaskoczyła mnie pod wieloma względami. Wrażenie zrobił na mnie techniczny profesjonalizm, który był nieporównywalnie lepszy do wcześniejszych pokazów drugiego dnia Fashion Week Poland, a z którego – jak czytamy w informatorze FWP – projektantka jest znana. Ania Poniewierska nie zaliczyła żadnej wpadki podczas pokazów, czy technicznej, czy choreograficznej, co także – o zgrozo – jest elementem wzmacniającym wydźwięk pokazu. Projektantka bawi się formą, lubuje się w geometryczności, ale jej eksperymenty z formą nie przekraczają granicy, za którą szacunek dla kobiecej sylwetki i pewnej dozy klasyki zatarłyby się. Ponadto różnorodność faktury tkanin wzbudziła we mnie pozytywne emocje, na co wielu projektantów nie decyduje się przez brak odwagi oraz wiedzy zamykających drogę do zabawy tkaniną.

Największym zaskoczeniem okazała się kolorystka kolekcji, oscylująca w granicach ciemnych barw, z urzędu przypisanych modzie jesienno-zimowej. Jeżeli projektantka miała na celu przełamanie pewnej oczywistości wynikającej z naszej natury i spojrzenia na świat, to kolorystycznie udało się, ale efekt nie do końca przemówił do mnie. Nie należę do grona zagorzałych przeciwników czerni w lecie, jeżeli jej zastosowanie będzie mimo wszystko co najwyżej rzadkie. Źle czułbym się nosząc tylko i wyłącznie bardzo ciemne, z pesymistycznym wydźwiękiem ubrania, które nie dość, że przyciągają promienie słoneczne, przez co temperatura powietrza jest spotęgowana przez ubrania, a czego nie chcielibyśmy w lecie, to w dodatku są swoistą zbrodnią na tęczowym bogactwie kolorów słonecznej wiosny i lata.

Ania Poniewierska przygotowała kolekcja, która jako jedna z nielicznych zaciekawiła mnie i sprawiła, że nie mam wyrzutów pisząc o niej dobrze. Nie zabraniam projektantce wyrażenia odmiennego spojrzenia na kolorystykę wiosny i lata. Szanuję i podziwiam ją za odwagę, a swoisty rodzynek w postaci jej kolekcji może być w cenie w wiosenno-letnim sezonie, gdy wszyscy rzucą się na kolory tęczy. Techniczny profesjonalizm, niesamowite dekolty w kształcie ostrej litery V, zabawa formą, geometryzacja ubrań, różnorodna i przyciągająca uwagę faktura oraz niepodważalny szacunek dla kobiecej sylwetki sprawiają, że jestem zadowolony z tej kolekcji. Polecę ją każdej kobiecie znudzonej różnorodnością kolorów w kolekcjach Spring-Summer, w wyniku czego szukających swojej niszy w kolekcjach opozycyjnych do panujących światopoglądów, z przewagą wysokiego poziomu krawiectwa i zabawy tkaninami. Polecam!

Tylko zarejestrowani użytkownicy portalu sophisti.pl mogą komentować publikowane treści.
Jeśli posiadasz konto sophisti.pl zaloguj się aby dodać komentarz.
Posiadacze kont FB mogą korzeystać z funkcji szybkiego logowania Zaloguj przez Facebook

Treść nie była komentowana, bądź pierwszy !