Felietony i Porady

SALK - kwestionariusz artystyczny

Dodano 13 lipca 2017 02:07, przez Katarzyna Frąckowiak
SALK - kwestionariusz artystyczny

SALK to polski zespół, obok którego nie da się przejść obojętnie. Połączenie delikatnej elektroniki z indie-rockowym sznytem i subtelnym głosem Marceli przenosi nas do innego świata. Słuchając SALK mamy wrażenie, że jesteśmy częścią jakiejś baśni.

SALK (Selkie & Lighthouse Keepers) tworzy czwórka niezwykle magicznych i uzdolnionych osób z Krakowa. W ich skład wchodzi Marcela (wokalistka, gra także na ukulele, pianinie oraz gitarze), Michał “Mamut” (basista), Mateusz (perkusista, zajmuje się także elektroniką) oraz Kamil (twórca tekstów). Zespół powstał w 2015 roku. W kwietniu tego roku został wydany ich debiutancki album “Matronika”. Przez ostatnie dwa lata SALK zagrali mnóstwo koncertów na terenie całej Polski (między innymi Soundrive Festival, Opener Festival, OFF Festival). W niedługim czasie zagrają także trzy koncerty na terenie Islandii.

SALK wierzy w równość muzyki i słowa, a także w to, że polska piosenka to wciąż dobra piosenka.

- Imię i nazwisko:

Marcela Rybska.

Michał Sarapata.

Mateusz Sarapata.

- Miesiąc urodzenia:

Marcela: Luty.

Michał: Marzec.
Mateusz: Listopad.

- Muzyka to dla mnie:

Marcela: Trochę członek rodziny, trochę pracodawca.

Michał: To, czym dla podróżników są podróże.
Mateusz: Dziki zwierzak, kotopodobny, z którym się (pomimo tego, że się często drapiemy i kopiemy) uwielbiamy.

- Kiedy chcę napisać piękny utwór, udaję się: (w jakie miejsce):

Marcela: pozostaję w miejscu, w którym mnie to wrażenie zastało
Michał:
W wysokie góry, albo w bycie wczorajszym.

Mateusz: Do brata. Gdziekolwiek jest.

- Natchnienie, wizje najczęściej pojawiają się, gdy...:

Marcela: Siedzę w wannie albo zaraz po przebudzeniu.

Michał: Pod prysznicem lub późno w nocy
Mateusz:
Gotuję, lub jestem „po zabawie”

- Moja muzyka ma kolor:

Marcela: Chłodny.

Michał: Mam nadzieję, że indygo.

Mateusz: Coś między błękitem i fioletem złamanym szarością. 

- Do tworzenia inspiruje mnie:

Marcela: Osobiste przeżycia.

Michał: Szeroko pojęta sztuka, inne dźwięki i pomyłki.

Mateusz: Silne wrażenie.

- Mój styl artystyczny określiłabym...

Marcela: Introwertyczny z porywami do ekspansywnie śmiesznego.

Michał: na styku entuzjastycznego samouka i zawodowca

Mateusz: Jako entuzjastycznie zdystansowany.

- Chciał(a)bym współpracować z...

Marcela: Chciałabym móc się, chociaż przywitać z Bjork, Tomem Waits'em, czy Benem Howardem, i pograć na gitarze z dziewczynami z Warpaint.

Michał: Jon Hopkins.

Mateusz: Z każdym, kto coś wniesie do tego, co robię. I Jonem Hopkinsem, który pewnie niewiele wniósłby do sprawy, bo szybko bym umarł.

- Moją muzyką chcę przekazać...

Marcela: To, co myślę. I czuję.

Michał: Przejęcie.

Mateusz: Każdemu, u kogo zostawi, chociaż mały ślad.

- Internet do dla mnie:
Marcela: Internet to rozrywka, ale także dostęp do wiedzy, ale niekoniecznie użytecznej. Internet jest też miejscem, gdzie możemy się rozszerzać, promować.

Michał: Medium do dzielenia się muzyką oraz do wyszukiwania nowych piosenek.

Mateusz: Błogosławieństwo i przekleństwo naszych czasów.

- Główną cechą mojej osobowości artystycznej jest:

Marcela: Skromność, śmieszność.

Michał: seXowność i tajemniczość.

Mateusz: Łakomstwo.

- 5 piosenek z mojej playlisty to:
Marcela:

- Warpaint - Undertow

- Bjork - Human behavior

- Radiohead - 15 steps

- John Hopkins - cała dyskografia

- Często słucham także Bena Howarda i Benjamin Clementine

Michał:

- Moderat – Running

- Arcade Fire – No cars go

- Mr Silla – Holding on

- Mura Masa – Terrible Love

- Sigur Ros - Glosoli

Mateusz:

- Apparat – Light On
- Moderat – No. 22

- Jon Hopkins – Collider
- Sigur Rós – Sæglópur

- Foals – Providence

- Morze czy las?
Marcela: Morze.

Michał: Las i morze (a zwłaszcza budka z goframi).

Mateusz: Las nad morzem.

Epoka, do której należę:

Marcela:Trochę barok, trochę rokoko :) , a poważnie to raczej współczesność, chociaż czasami w myśleniu bywam oldschoolowa.

Michał: Współczesna.

Mateusz: Dobrze się odnajduję w obecnej. Chciałbym tylko mniej reklam.

- Film i/lub książka, które wywarły na mnie wrażenie:

Marcela: Jestem fanką seriali, ostatni na mojej tapecie ,,The Family” wywarł na mnie serię wrażeń.
Michał: serial Broadchurch” zrobił na mnie ostatnio kolosalne wrażenie!

Mateusz: Książka - „Krótki i Niezwykły Żywot Oscara Wao” Diaza Junota. Z filmami mi się cały czas zmienia. Marry & Max było super.


- Moda jest dla mnie ważna/nieważna, ponieważ:
Marcela: Na pewno  nie jestem ikoną mody (śmiech), nigdy się tak nie poczuję, ale uważam, że jest ważna.

Michał: Lubię estetykę w każdym wymiarze.
Mateusz: Ważna, ponieważ brzydzę się uniformizacją. 

- Moje pasje:

Marcela: Muzyka, stare meble (głównie kredensy), filmy o tematyce kosmicznej, seriale oglądane z Kamilem, frytki z majonezem.

Michał: Muzyka, zwłaszcza granie i festiwale, góry, fejsbukowe psikusy.

Mateusz: KOTY, Pani Emilia Ze Zwierzynka, festiwale, grafika (mogę się godzinami gapić na fonty i kolaże), kajak od czasu do czasu, guilty pleasure w postaci Tekkena u mojego kumpla Andrzeja (pozdrawiam), pływanie, „wbitki” na facebooka mojego brata i koty. O muzyce i koncertach nie wspominam, bo są poza skalą.

- Cisza to dla mnie:
Marcela: Cisza (pauza) dla mnie jest również muzyką. Poza tym jest ukojeniem, odpoczynkiem dla zaszumionej głowy.

Michał: Niezbędny remanent i przygotowanie pod nowe dźwięki.

Mateusz: Błogostan w odpowiednich ilościach. W za dużych zaczyna mnie trochę krępować.

- Kiedy pierwszy raz pokazujesz komuś swoją muzykę, czuję...

Marcela: To uczucie nie jest zdenerwowaniem, tylko czymś w rodzaju podniecenia w pewnym sensie. Kiedy komuś pokazuję coś nowego, zazwyczaj jest to Kamil. Gdy coś piszę, w pierwszym momencie konsultuję to właśnie z nim. To on pisze teksty do naszych utworów, więc potem razem łączymy wszystko w całość. Czuję ekscytację, co powie ta druga osoba, ponieważ kiedy ja już coś pokazuję, to znaczy, że wstępnie jestem z tego zadowolona.

Mateusz: Dziecięcą ciekawość połączoną z euforią. Serio. 

- Przed występem (nie) boję się, że:

Marcela: Boję się o całą elektronikę, akustykę, boję się też konferansjerki, a potem już wszystkiego.
Michał:
Czy trafimy z naszą muzyką na podatny grunt
Mateusz:
Boję się, że świat się zawali, zanim skończę, że komputer spadnie, zanim skończę, że interface się zawiesi, zanim skończę, że bateria się wyczerpie w odsłuchu, że umrę, zanim skończę. Jeszcze większej ilości rzeczy się nie boję.

- W muzyce nie lubię:
Marcela: W muzyce nie lubię nieszanowania pauz.  Nie lubię braku skromności oraz braku przemyślenia, ale to chyba nie tylko w muzyce.

Michał: Mdłej wesołości i pracy po łebkach.
Mateusz:
Przekombinowania, banału, tego nowotworu złośliwego, przez który w latach 90. zmieniła się „ludowa muzyka taneczna”.

- Nie wyobrażam sobie życia bez...
Marcela:
Ziemniaków.

Michał: bobu

Mateusz: Ziemniaków.

- Nie zastanawiam się nad...
Marcela:
Fenomenem paznokci typu tips.
Michał: Nad tym, co mógłbym robić innego.
Mateusz: Eurowizją. Nigdy.

- Słowa, których nadużywam:
Marcela: Przepraszam.

Michał: cudnie.
Mateusz:
sexi, mega, nie ukrywajmy, zuch dziewczyna, srogi.

- Moje motto:

Marcela: LOL

Michał: RKŚ!
Mateusz:
motto Szadoków - „Po co upraszczać skoro można skomplikować”.



Tylko zarejestrowani użytkownicy portalu sophisti.pl mogą komentować publikowane treści.
Jeśli posiadasz konto sophisti.pl zaloguj się aby dodać komentarz.
Posiadacze kont FB mogą korzeystać z funkcji szybkiego logowania Zaloguj przez Facebook

Treść nie była komentowana, bądź pierwszy !