Felietony i Porady

Hubert Woźniak Hubert Woźniak X edycja Łódzkiego Tygodnia Mody

X edycja Łódzkiego Tygodnia Mody

W Łodzi odbyła się już dziesiąta edycja FashionPhilosophy na Fashion Week Poland. Okrągłą edycję świętowano w nowej scenerii, a moda na wysokim poziomie miała jedynie spotęgować rozmach wydarzenia, które jest największym tygodniem mody w tej części Europy. Teoretycznie Polska to kraj mlekiem i miodem płynący, więc oczywistością jest, że mody nam pod dostatkiem, przede wszystkim tej na wysokim poziomie.

W tym roku Łódzki Tydzień Mody po raz pierwszy odbył się w Nowej Hali Expo. Pozostawiliśmy mury dziewiętnastowiecznych fabryk wraz z całą swoistą atmosferą za sobą i weszliśmy w szklane ściany minimalizmu, całkowicie pozbawionych modowego klimatu. Organizatorzy wyciągają wnioski z popełnionych błędów i próbują je naprawiać. Przejście ze spartańskich warunków do nowoczesności okazało się jednak zabójcze dla modowej otoczki niewątpliwie jednego z najważniejszych wydarzeń dla miłośników mody. W Hali Expo panował permanentny smutek i chaos. Wielki tydzień mody, okrągła rocznica, a atmosfera była co najmniej grobowa.

Daleko posuniętym błędem byłoby zarzucenie organizatorom większych pomyłek, ponieważ edycja ta była bodaj najlepiej zorganizowaną w historii. Obsługa działała sprawnie, a opóźnienia ostatnich pokazów są już tradycją i musimy je zaakceptować. Na pewno opóźnienia nijak się mają do warszawskich pokazów. Problem leżał jednak gdzie indziej. Nie dopisała nam moda. Każda kolejna kolekcja z Designer Avenue wydawała się być owocem grobowego nastroju na fashion weeku. Poziom kolekcji był przeraźliwie niski, by nie powiedzieć żaden. Nieprzemyślane, niezbyt spójne kolekcje. Smutne, nijakie i nużące po kilku sekundach. Jeżeli jakość pokazu odzwierciedla Polski świat mody, to czas, byśmy wszyscy udali się do dobrego terapeuty.

Artystyczną atrofię przerwały na chwilę dwa wyjątkowe pokazy: Pjotra Górskiego i Natashy Pavluchenko. Charakteryzowały je: światowy poziom i niesamowita dbałość o detal. Pokazy zaskakujące, zmuszające do refleksji i wznoszące się na poziom europejskich kolekcji. Będą one tematem moich osobnych recenzji, lecz już teraz pragnę zachęcić do zapoznania się z obiema kolekcjami, które za sprawą swej wyjątkowej formy powinny być nauczką dla pozostałych projektantów.

X edycja Łódzkiego Tygodnia Mody była niezwykle zadowalająca z perspektywy organizacji i porażająco odrzucająca przez poziom kolekcji. Większość projektantów winna przemyśleć swoje kolekcje i wyciągnąć wnioski z porażek. Nieraz lepiej zrobić sobie przerwę, zdystansować się, poszukać natchnienia i stworzyć prawdziwą, artystycznie inspirującą i jakościowo wybitną kolekcję, niż zmusić widzów do zapoznania się ze szmirą dumnie zwaną „kolekcją”. Brak szacunku dla odbiorcy jest porażający. Pamiętajcie, proszę, że na brak szacunku nie pozwoliłby sobie nawet Karl Lagerfeld, do którego jeszcze Wam daleko.

0
zdjęć
w galerii

Tylko zarejestrowani użytkownicy portalu sophisti.pl mogą komentować publikowane treści.
Jeśli posiadasz konto sophisti.pl zaloguj się aby dodać komentarz.
Posiadacze kont FB mogą korzeystać z funkcji szybkiego logowania Zaloguj przez Facebook

Komentarze użytkowników sophisti.pl