Felietony i Porady

Hubert Woźniak Hubert Woźniak Olbrychski i Trybson to synonimy?

Olbrychski i Trybson to synonimy?

Zbierając materiały do napisania poniższego felietonu, starałem się znaleźć takie artykuły/posty, które swym absurdem rażą na odległość lat świetlnych. Ubiegłotygodniowych nowinek nie brakuje: Lana Del Rey skarżąca się na braki profitów z przespania się z wieloma sławnymi i wpływowymi mężczyznami, ewentualna perfekcyjna okładka Playboy’a perfekcyjnej pani domu czy niedysponowany wokalista kultowego Lady Pank. Od codziennego szamba polskiego show-biznesu moją uwagę odwróciły słowa Agaty Buzek.

Na łamach Pani aktorka odniosła się do tematu ścianki, podkreślając idiotyzm ścianki samej w sobie. Całkiem niedawno temat ten królował w internetowej debacie, a namacalnych zmian nadal brak. Być może zbyt powierzchownie spojrzeliśmy na problem, którego ścianka jest tylko owocem? Wielokrotnie spotkałem się z opinią, że problemy leży w społeczeństwie i w niezbyt wygórowanych potrzebach przysłowiowego Kowalskiego. Ortega y Gasset mógłby godzinami rozprawiać o słuszność tej opinii. Ale czy tak jest w rzeczywistości?

Wszyscy korzystamy z mediów, czerpiemy z nich informacje, dajemy upust potrzebie rozrywki, odrywamy się od codziennych obowiązków oglądając filmy czy przeglądając portale plotkarskie. W rzeczywistości jaki mamy wpływ na to, co media nam pokażą? Wątpię, że choć minimalny. Szeroko pojęte media rozleniwiły nas i pokazały, że nie ma nic złego w większym zainteresowaniu stylizacją aktorki, aniżeli filmem, w którym zagrała. Gwiazdy i celebryci. Piękny podział. A mamy jakieś nowe gwiazdy? Ile gwiazd młodego pokolenia potraficie wymienić? A może gwiazdy i celebryci to tylko synonimy? Olbrychski i Trybson, Freeman i Efron?

Problemem jest to, że w mediach zaczęły brylować osoby, dla których jedynym celem jest sława. Nawet nie mówmy o pieniądzach. To sława, możliwość brylowania, pojawianie się w magazynach i na portalach, rozpoznawalność, wpływy, uwielbienie, jest przyczyną istnienia współczesnych celebrytów. Najpierw bądź sławny, a potem wybierz, kim chcesz być: wokalistą, projektantem, aktorem czy jeszcze inną wydmuszką gwiazdy lub honorowego człowieka. To celebryci okazali się towarem importowym z rynsztoku, a media przy naszym niemałym wpływie odwróciły świat do góry nogami, celebrując ludzi, których normalnie społeczeństwo wyeliminowałoby ze sfery publicznej. A u nas bagno jest na salonach, a salony w niszowym podziemiu.

Nie rozgrzeszam mas. Bynajmniej, nie to jest moim celem. Próbuję pokazać, że nie bez powodu tyle osób atakuje show-biznes i współczesne gwiazdy, pardonne-moi, celebrytów. Buntujemy się, ponieważ czujemy, że nawet masy są ponad to, czym media usilnie nas karmią. Masy lubują się w kulturze masowej, ale kultura masowa nijak ma się do celebryckiego bagna.

0
zdjęć
w galerii

Tylko zarejestrowani użytkownicy portalu sophisti.pl mogą komentować publikowane treści.
Jeśli posiadasz konto sophisti.pl zaloguj się aby dodać komentarz.
Posiadacze kont FB mogą korzeystać z funkcji szybkiego logowania Zaloguj przez Facebook

Komentarze użytkowników sophisti.pl