Felietony i Porady

Hubert Woźniak Hubert Woźniak #BoycottDolceGabbana, czyli spór obyczajowy w świecie mody

#BoycottDolceGabbana, czyli spór obyczajowy w świecie mody

Od dawien dawna świat mody nie bez kozery postrzegany jest jako bardzo liberalne środowisko, by nie powiedzieć ultraliberalne. Bowiem przykładami możemy sypać na prawo i lewo, a stereotypy nie pomagają złagodzeniu tego obrazu. Niespotykanie wysokie stężenie osób homoseksualnych, pochwała bardzo szeroko rozumianej wolności, walka o prawa mniejszości i o wyzwolenie z tradycyjnego spojrzenia na świat. Jednym słowem: zachodnie wartości w pigułce.

Kwitnąca w modzie pochwała wolności niestety jest wodą na młyn dla osób o skrajnie przeciwnych poglądach, dla których świat ten jest źródłem wszelkich patologii, zboczeń i dziwactw, w skrócie sodoma i gomora. Spory obyczajowe zdarzają się nad wyraz rzadko, tym bardziej wyłamanie się z liberalnej narracji i zwrot ku tradycyjnym wartościom. Zdziwienie tym większe, że obecny spór rozpoczął homoseksualny duet Domenico Dolce i Stefano Gabbana, udzielając wywiadu dla włoskiej ,,Panoramy”. Projektanci sprzeciwili się małżeństwom homoseksualnym, adopcji dzieci przez takie pary oraz metodzie in-vitro. Mocno podkreślili, że jedynym modelem rodziny jest tradycyjna rodzina, a dzieci poczęte dzięki metodzie in-vitro są ,,syntetyczne” lub ,,chemiczne”. W oczywisty sposób na odzew nie trzeba było długo czekać: Sir Elton John ogłosił na Instagramie bojkot duetu, do którego przyłączają się kolejne znane osoby, m.in. Courtney Love czy Ricky Martin. 

Żyjemy w czasach i takim miejscu na świecie, gdzie każdy może mówić i myśleć, na co ma tylko ochotę. By nie powiedzieć dosadniej, że prawem człowieka w demokracji jest bycie idiotą. Możemy mieć przeróżne poglądy, zarówno skrajnie tradycyjne, pochwalające patriarchat, klasyczny model rodzin i podział obowiązków, jak i ultraliberalne, dopuszczające wolność w każdej dziedzinie. Rozpoczynamy bojkot domu mody za to, że projektanci sygnujący go własnymi nazwiskami mają inne poglądy niż pozostała część świata mody. Poszedłbym o krok dalej niż Courtney Love, paląc na stosie sam duet zamiast ich ubrań. Wszyscy mamy prawo do bojkotu i innych form sprzeciwu, ale zamieszanie wokół Dolce&Gabbana pokazuje, że granice wolności wypowiedzi kończą się tam, gdzie rozpoczyna się dialog większości, w tym wypadku bardzo liberalnej.

Nie ukrywam, duetowi daleko do świętych, a w szczególności Domenico Dolce ma z tym problem. Zwyczajną głupotą i chamstwem jest nazywanie drugiego człowieka ,,chemicznym” bądź ,,syntetycznym” przez to, że został poczęty w drodze metody in-vitro. Nawet jeśli Dolce uważa, że metoda ta jest zła i nienaturalna, dlaczego karze za to poczęte w ten sposób dzieci? Karzmy kulę za to, że zabija, a nie osobę trzymającą spust. Z logiką to nie ma nic wspólnego.

W świecie Zachodu każdy ma prawo mieć swoje poglądy i głośno je werbalizować. Abstrahując od moich poglądów, które zachowam dla siebie: nie będę bojkotować świetnego domu mody za to, że projektant może mieć lub ma inne poglądy niż ja. Tym bardziej, gdy przeczę sam sobie: wyznaję wolność, ale tylko do czasu, gdy jest ona zgodna z moimi poglądami. Każda wolność ma granice, ale poparcie dla tradycyjnego modelu rodziny nie narusza ich, w przeciwieństwie do obrażania niewinnych dzieci. Ale kto powiedział, że świat mody wolny jest od hipokryzji?

0
zdjęć
w galerii

Tylko zarejestrowani użytkownicy portalu sophisti.pl mogą komentować publikowane treści.
Jeśli posiadasz konto sophisti.pl zaloguj się aby dodać komentarz.
Posiadacze kont FB mogą korzeystać z funkcji szybkiego logowania Zaloguj przez Facebook

Treść nie była komentowana, bądź pierwszy !