Felietony i Porady

Katarzyna Frąckowiak Katarzyna Frąckowiak Kiedy moda łączy się z pornografią... (+18)

Kiedy moda łączy się z pornografią... (+18)

Moda to dla wielu ludzi nic nieznacząca fanaberia. Szmatki, anorektyczki, narkotyki i seks. Nie rozumiem, dlaczego ludzie nie traktują mody poważnie. Podchodzą do tego tematu z dystansem i uprzedzeniami. Ja jednak uważam, że warto przyjrzeć się temu zjawisku z bliska. Dzięki modzie mamy możliwość wyrażania siebie. Bardzo często inspiracje do tworzenia kolekcji wywodzą się z różnych dziedzin kultury i sztuki, a coraz częściej ze świata filmów dla dorosłych. Z zasady pornografia przeraża, gorszy, ale każdy z nas miał z nią do czynienia. Jak to z nią jest, kiedy łączy się z modą? Czy tworzy się z tego harmonia?

Nie ma co owijać w bawełnę, seks jest zjawiskiem tak powszechnym i modnym, że uprawiają go dzieci w gimnazjum. W XXI wieku nie czeka się z tym do ślubu, a po prostu ściąga Tindera na iPhone. ,,One night stand" jest cool.

Miley Cyrus w obiektywie Terry'ego Richardsona dla Candy MagazineNajwięksi światowi projektanci kochają porno. Choćby François Sagat. Francuski aktor i model erotyczny, na co dzień występuje w filmach o tematyce gejowskiej. Często jednak współpracuje także z wielkimi domami mody. Projektanci pokochali jego ciało i osobowość. Na swoim koncie ma kolaborację między innymi z Jeremym Scottem, Nicolasem Ghesquière czy z Thierrym Muglerem. Aktor założył nawet własną markę Kick Sagat. Oczywiście, wszystko ma lekki podtekst erotyczny. Pełno tam seksownych, opinających ciało ubrań z dwuznacznymi motywami.

Zresztą, daleko nie trzeba szukać, bo na ,,naszym podwórku" też mamy kampanię kolekcji, w której wziął udział były aktor porno. Mam na myśli zdjęcia dla marki Bytom z 2013 roku, której twarzą był Aiden Shaw. Brytyjski aktor gejowskich filmów porno, ze swoją nietuzinkową urodą, idealnie wpasował się w kampanię polskiej marki.

Kiedy łączę modę i pornografę, od razu na myśl przychodzi mi Tom Ford i jego soczyste kampanie. One wręcz ociekają seksem. Na pewno wielu czytelników kojarzy reklamę perfum, w której modelka mokrymi rękoma obejmuje nagi biust, a między piersiami wciśnięty jest flakonik markowego zapachu. Kolejny przykład - kampania męskich ubrań, gdzie model w pięknym garniturze, masuje nagą modelkę. Minimalistyczne zdjęcia, ale jakże wymowne. Ford lubi prowokować. Zaprojektował nawet złote wisiorki w kształcie penisa/krzyża. Kto się skusi?

Jest także Marc Jacobs, wielki projektant, zdeklarowany gej, ze skłonnościami do prostytutek i seksu. Coś w tym złego? Ma swoich odbiorców? Ma. Weźmy na przykład jego pokaz na sezon wiosna/lato 2016. Dla laika to kolejne kolorowe, szalone stylizacje. Jednak gdyby zagłębić się w jego inspiracje, zauważymy, że chodzi tam o coś zupełnie innego. Na tę kolekcję duży wpływ miała legalizacja małżeństw homoseksualnych w Stanach Zjednoczonych. Ubrania w barwach flagi amerykańskiej symbolizują jego poparcie dla tego wydarzenia. W ten sposób chciał wyrazić swoją radość. Również na Instagramie projektanta jest dużo seksu. Kiedyś ,,przez pomyłkę" wstawił tam zdjęcie swojej pupy, co wywołało wielką wrzawę w mediach. Seks jest częścią jego życia. Tak samo jak moda, którą lubi z nim łączyć.

Tom FordModa, pornografia, seks... Trudno byłoby nie wspomnieć o fotografach mody takich jak Steven Klein czy Terry Richardson. Ten drugi był nawet posądzony o zmuszanie modelek do seksu za zdjęcia w liczącym się magazynie. Jego fotografie są bardzo charakterystyczne. Lekko prześwietlone, najczęściej na białym tle, na którym nago pozują nie tylko top modelki, ale też liczące się gwiazdy. Na prawie wszystkich jego zdjęciach możemy zobaczyć goliznę czy dziewczyny w dwuznacznych pozach. Richardson to żyjąca legenda. Zresztą Steven Klein także. Jego prace są dopracowane, nieco mroczne, na granicy wysokiej sztuki, a pornografii zahaczającej czasami o charakter sadomasochistyczny. Chyba najbardziej niezapomnianą sesją jest ta do kampanii Alexandra McQueena na sezon jesień/zima 2014/15. Edie Campbell ubrana w piękną czarną suknię leży na koniu, który ma na sobie maskę z lateksu. 

Osobiście uwielbiam nagość. Jest piękna, inspirująca, fascynująca i magiczna. Jednak musi być pokazana w artystyczny sposób. Bardzo lubię oglądać sensualne sesje zdjęciowe lub kampanie modowe, w których autor w delikatny sposób przemyca nagość. Jest ona pokazana w taki sposób, że tak naprawdę nie skupiamy na niej uwagi, a jedynie na modelce i tym, co ma nam do przekazania. Ważne jest, że zachowana jest tajemnica, którą sami chcemy odkryć. Myślę jednak, że mimo iż żyjemy w XXI wieku, obsesyjnie używamy Tindera, porno otacza nas i atakuje zewsząd, to jednak temat ten wciąż pozostaje formą tabu. Nie rozumiem tego dziwnego zjawiska. Na ulicach widać niemalże rozebrane dziewczyny, a jednak wciąż, kiedy chodzi o modę, ludzie bulwersują się i bojkotują tego typu kampanie. Co wy sądzicie o tym paradoksie? Jesteśmy hipokrytami?

Katarzyna Frąckowiak
katarzyna.frackowiak@sophisti.pl

21
zdjęć
w galerii

Tylko zarejestrowani użytkownicy portalu sophisti.pl mogą komentować publikowane treści.
Jeśli posiadasz konto sophisti.pl zaloguj się aby dodać komentarz.
Posiadacze kont FB mogą korzeystać z funkcji szybkiego logowania Zaloguj przez Facebook

Treść nie była komentowana, bądź pierwszy !