Felietony i Porady

Fiolka Najdenowicz Fiolka Najdenowicz Przeziębienie? Zostań w domu!!!

Przeziębienie? Zostań w domu!!!

Zawsze doprowadzały mnie do szału i szewskiej pasji osoby, które usiłują „przechodzić” przeziębienie, a nawet grypę. Jeśli chodzi o to drugie, to jest to jeden z lepszych sposobów, aby nabawić się ciężkich komplikacji i powikłań  w rodzaju zapalenia płuc i kłopotów z sercem. Każdy to wie, a jednak w imię źle pojętego poczucia obowiązku – wyciera nos, maskuje zaczerwienienia make-up’em i dalej do autobusu/tramwaju i do pracy…

Podobnie mają rodzice, którzy posyłają dziecko z gorączką do przedszkola, licząc na to, ze nikt się nie kapnie. Po dwóch dniach – wszystkie dzieci są chore. I wszyscy rodzice – muszą brać zwolnienie… Oczywiście gotowa jestem przyjąć na pierś tradycyjny zarzut, że nie mam dzieci i nie wiem, jak to jest…

W efekcie – zamiast chorować trzy do siedmiu dni – chorujemy dwa miesiące. Z tego, co czytam na Facebooku – sezon na „coś mnie pobiera” i „chora jestem!” jest w pełni rozkwitu. Sama posiadałam szefową, która przychodziła do biura z gorączką i glutem do pasa. Tego samego też wymagała od swoich podwładnych, bo tylko cienias i skończony leń będzie się pieścił z „głupim katarkiem”. W efekcie wszyscy się rozkładali porządnie i spędzali na zwolnieniu bite dwa tygodnie… Myślicie, że zostało to docenione? Ze pracodawca czuł wdzięczność za jej poświęcenie? Otóż została ona wylana z dnia na dzień, jak i reszta działu, który firma postanowiła zlikwidować. Szkoda zdrowia.

Dziś sama obudziłam się z bólem gardła i nie zamierzam wyściubić nosa z łózka przez trzy dni. A poza tym  podzielę się fantastycznym sposobem na przeziębienie, który przećwiczyłam, gdy nie miałam dostępu do lekarza i lekarstw z apteki.

Bierzemy główkę czosnku, obieramy, przeciskamy przez praskę do szklanki.

Wsypujemy do tejże szklanki łyżkę cukru, lekko mieszamy i odstawiamy na 15-20 minut, aż puści sok. Następnie zalewamy ciepłą wodą, lecz o temperaturze nie wyższej, niż 40C.

Odczekujemy kolejne 20-30 minut i odcedzamy. Czosnek – wyrzucamy i wypijamy połowę płynu. Resztę spożywamy co godzinę, po łyżce stołowej.

Odczujecie poprawę już w drodze z kuchni do sypialni.  W razie konieczności – powtórzyć, człowiek po tym nie zieje czosnkiem i nie niszczy żołądka i wątroby, gdyż pijemy sam płyn, czosnek wywalamy.

Zdrowia życzę!

 

0
zdjęć
w galerii

Tylko zarejestrowani użytkownicy portalu sophisti.pl mogą komentować publikowane treści.
Jeśli posiadasz konto sophisti.pl zaloguj się aby dodać komentarz.
Posiadacze kont FB mogą korzeystać z funkcji szybkiego logowania Zaloguj przez Facebook

Treść nie była komentowana, bądź pierwszy !