Felietony i Porady

Anna Gołebicka Anna Gołebicka Jak mieszkasz tak się czujesz

Jak mieszkasz tak się czujesz

Mój ulubiony temat. Polacy coraz lepiej wyglądają. Polki noszą coraz mniej garsonek, nie boją się kolorów, ciekawie łączą wzory, interesują się tym co jest modne. Mężczyźni coraz rzadziej ubierają klapki ”Kubota”, zniknęły białe skarpety, fryzjer nie jest wrogiem. Wprawdzie straszą jeszcze zawijające się w stronę nieba pantofle tak zwanych „repów”,  ale staramy się. Oglądając jakikolwiek magazyn modowy w kontekście polskiej ulicy nie mamy bolesnego dysonansu.

I tyle dobrego. Stan rzeczy diametralnie się zmienia, gdy bierzemy do ręki magazyn wnętrzarski.

Mieszkania, które pokazują nam magazyny wnętrzarskie to  „białe kruki”.  Jasne, dobrze oświetlone, nie przeładowane, upiększone gustownie dobranymi dodatkami tworzącymi harmonię przestrzeni.

Kilka lat temu robiłam dla polskiej designerskiej marki meblarskiej duże badania z elementami etnografii (czyli w uproszczeniu takie podczas, którego badacz wizytował mieszkanie respondenta). Wyniki były szokujące. Żółtawe ściany, krzesła jak z restauracji specjalizującej się w stypach, sztuczne obrusy antyplamowe (cudo), zapyziałe kuchnie,  gdzie jest dosłownie wszystko. Nie mówić już o „żyrandolu” z marketu, czyli smutnym czymś na środku dużego pokoju. Najgorsze są jednak ilości. Niezmierzone ilości przedmiotów, przedmiocików, ozdóbek i makatek, które łączy tylko to, że kompletnie do siebie nie pasują. Jedno tylko zwykle jest  nowe, duże i ładne. Telewizor.

Jeśli ktoś nie wierzy polecam przejrzenie dowolnego portalu z nieruchomościami. W oferowanym wnętrzu dominuje styl „paczołorkowy”. Czyli zlepek wszystkiego co udało się, przypadkowo lub mniej nabyć przez ostatnie 20 lat. Uwaga! Te mieszkania są przygotowane do sprzedaży czyli teoretycznie po polsku powiedzielibyśmy „odpicowane” a korzystając z doświadczeń kultur anglosaskich po home staging’u.

Aż strach myśleć jak wyglądały wcześniej.

Nasz dom podobnie jak to, jak wyglądamy - wpływa na nas.  Przebywamy w nim kilkanaście godzin dziennie, tu musimy naładować baterie, zaczerpnąć powietrza, czuć się dobrze. A jak tu ładować baterie potykając się o kolejny stołeczek i obserwując  szafę kolumbrynę z lekko odpadającymi drzwiczkami i żółtawa lekko przykurzoną (szczególnie w rogach przy suficie) ścianę.

Wschodnie przysłowie mówi: masz za mało miejsca, kup sobie kozę. My kusimy sprzedać i kozę, i jeszcze wiele innych rzeczy, które zaśmiecają nasze przestrzenie.

Czasem kilka niewielkich ruchów w stronę śmietnika i wiadro farby może zdziałać cuda.

 

0
zdjęć
w galerii

Tylko zarejestrowani użytkownicy portalu sophisti.pl mogą komentować publikowane treści.
Jeśli posiadasz konto sophisti.pl zaloguj się aby dodać komentarz.
Posiadacze kont FB mogą korzeystać z funkcji szybkiego logowania Zaloguj przez Facebook

Treść nie była komentowana, bądź pierwszy !