Felietony i Porady

Felietony i Porady

Bajka na niedzielę

Bajka na niedzielę

3 marca 2013, 10:03, przez: Joanna Daniło

Pewnego razu w ogrodzie… Kiedy ostatnio czytaliście bajkę? Pamiętacie, że miały sens i morał? A jak jest dzisiaj? Może warto jednak przeczytać bajkę. Oto ona, a dedykuję ją wszystkim Twórcom, bo przecież nimi jesteśmy albo chcemy być. Znowu śniło mu się białe kimono. Wiedział, że to niedobrze.

czytaj dalej
Przyjaźń na emigracji, czyli ciężki kawałek chleba.

Przyjaźń na emigracji, czyli ciężki kawałek chleba.

28 lutego 2013, 08:02, przez: Magdalena Durand

Odkąd wyemigrowałam do Francji ze zdwojoną siłą wojuję ze stereotypami wszelkiej maści. Nie łatwa to walka i często dość nierówna ponieważ co chwila muszę pewne kwestie prostować, wyjaśniać i tłumaczyć. Momentami jest to dość irytujące i mam wrażenie, że nie starczy mi już sił by wyprowadzać z błędu Francuzów, którzy żyją w przekonaniu, iż Polska to kraj trzeciego świata…

czytaj dalej
Wąską ścieżką bez ogródek…

Wąską ścieżką bez ogródek…

27 lutego 2013, 06:02, przez: Joanna Daniło

Krążyły kiedyś podwójne wersje wierszyków dla dzieci: układna dla maluchów i niegrzeczna acz wielce ciesząca dorosłych. Tak jak ta o pewnym krasnoludku, której przetransponowanego fragmentu użyłam w tytule.

czytaj dalej
TELERZADKI 2012 contra TELEKAMERY  NOMINACJE  Odcinek 4

TELERZADKI 2012 contra TELEKAMERY NOMINACJE Odcinek 4

25 lutego 2013, 08:02, przez: Edmund Rzadki

Przedstawiam dalszy ciąg nominacji.

czytaj dalej
Zrozumieć Francuza, czyli wyższa szkoła jazdy.

Zrozumieć Francuza, czyli wyższa szkoła jazdy.

23 lutego 2013, 06:02, przez: Magdalena Durand

Francuzi znani są ze swojej awersji do angielskiego, jak i innych języków obcych, o czym wspominałam już w jednych z poprzednich felietonów. Nie potrafię zatem w dalszym ciągu pojąć w jakim celu „wrzucają” do rozmowy, w co drugim/ trzecim zdaniu jakieś słówko po angielsku?

czytaj dalej
Czary mary, schudnę w miesiąc - nie do wiary!

Czary mary, schudnę w miesiąc - nie do wiary!

21 lutego 2013, 06:02, przez: Agnieszka Czerwińska

Ja i mój dzisiejszy świat. Nazywam się Czerwińska, Agnieszka Czerwińska. Nazwisko po tatusiu, nie po mężu. Imię urzędowo zmienione. Żyję w swoim świecie i nie wchodzę buciorami w świat innych. Wszystko widzę po swojemu. Nadużywam słowa „Ja”.

czytaj dalej
Jak robić biznes i przeżyć.

Jak robić biznes i przeżyć.

19 lutego 2013, 06:02, przez: Barbara Mietkowska

Ostatnio ponownie wzięłam udział w spotkaniu z cyklu „Bezpieczna w biznesie” organizowanym pod patronatem Krajowego Rejestru Długów. Chodzę na nie już od dłuższego czasu, bo można się wiele dowiedzieć o prowadzeniu własnego biznesu, zwłaszcza o wszystkich pułapkach jakie czekają na początku. Wiadomo, człowiek najlepiej uczy się na własnych błędach, ale lepiej ograniczyć je do koniecznego minimum.

czytaj dalej
Nie święci ciasto lepią

Nie święci ciasto lepią

18 lutego 2013, 07:02, przez: Fiolka Najdenowicz

Afera straszna wybuchła na pół Europy. Okazało się, że do lazanii pewnej bardzo renomowanej marki zamiast wołowego mięsa – dodano koniny. Na początku trochę mnie to oburzenie zdziwiło, gdyż jak wiadomo – konina jest dwa razy droższa od wołowiny i np. we Włoszech – stanowi wielki przysmak. Czemu więc społeczeństwo wybrzydza? Wytłumaczono mi, że mięso pochodzi od koni, które ukończyły swoją karierę na torze wyścigowym, a na wyścigach, jak to w zawodowym sporcie – roi się od faszerowania zawodników antybiotykami, sterydami i rozmaitymi lekami nie do końca obojętnymi dla zdrowia. Czy zawodnik jest człowiekiem, czy koniem – bez różnicy, skala procederu – identyczna.

czytaj dalej
wybierz stronę