Twoja przeglądarka nie posiada wtyczki pozwalającej na oglądanie elementów w tej technologii.
Aby pobrać wtyczkę przejdź pod adres:
http://get.adobe.com/flashplayer/
Świąteczny konkurs z Vivabox!
Z okazji zbliżających się świąt mamy dla Was kilka, fajnych konkursów. Jeden z nich przygotowaliśmy razem z marką Vivabox. Do wygrania 5 zestawów Vivabox Relaks & SPA.
Rozgrzewający masaż czekoladowy, regenerujący zabieg na twarz czy terapia z naturalnych alg morskich? Zestawy Vivabox Relaks & SPA to prezenty stworzone z myślą o osobach spragnionych relaksu i odprężenia. Jak działa Vivabox? W eleganckim pudełku ukryty jest Certyfikat Podarunkowy, wymieniany na jeden z kilkudziesięciu ekskluzywnych zabiegów w jednym z luksusowych salonów SPA w Polsce, wybrany z dołączonego do zestawu Katalogu.
Osoba obdarowana sama decyduje, jak chce wykorzystać swój Certyfikat. Rozgrzewające masaże, rewitalizujące zabiegi na twarz i ciało lub terapia z naturalnych alg morskich, a wszystko to w eleganckim otoczeniu luksusowego SPA. Z Vivabox spełnisz marzenia swoje i bliskich, podarowując na Święta chwile pełne przyjemności!
Zadanie konkursowe dla Was:
Najbardziej wyjątkowy prezent, jaki otrzymaliście?
Odpowiedzi umieszczajcie w komentarzach, 5 najciekawszych wypowiedzi nagrodzimy właśnie zestawami Vivabox Relaks & SPA. Zapraszamy do udziału!
autor Redakcja
Komentarze
Nie potrafię wybrać jednego prezentu, bo były dwa równie wyjątkowe. Jeden od mojego chłopaka - na pierwszą wspólnie spędzaną gwiazdkę dostałam ręcznie wykonanego kwiatka z bibuły - to było słodkie i kto by pomyślał, że mężczyźni są aż do tego stopnia romantyczni ;) Drugi od mojej przyjaciółki - dostałam kiedyś bransoletkę z ogromem czekoladowych cukierków - nie byłoby w tym nic wyjątkowego gdyby nie sposób zapakowania prezentu - wyobraźcie sobie dużą główkę zielonej kapusty wydrążoną w środku i wyłożoną ozdobnym papierem - tak tak - dostałam prezent w kapuście - to było super - do końca życia zapamiętam :)
Najbardziej wyjątkowe prezenty dostałam na osiemnaste urodziny. Z okazji tego bardzo ważnego święta moi znajomi przygotowali dla mnie masę niezapomnianych upominków - piękne zdjęcia oprawione w ramki, kapcie zrobione na drutach, itp... Jednym z najfajniejszych pomysłów okazał się powiększony do formatu A3 dowód osobisty, o którym tak bardzo wtedy marzyłam. :) Do dziś dumnie wisi na ścianie...
Rewelacyjny gadżet dla każdego śpiocha- UCIEKAJĄCY BUDZIK - "Clocky". Bardzo praktyczny, skuteczny, a przy tym pasujący do każdego wnętrza.
Dostałam ten upominek na urodziny i od tego momentu pobudka jest szybka i nareszcie skuteczna!
Mieszkamy na prowincji kraju, ciężko się tu żyje i dlatego w poszukiwaniu "chleba" mąż wyjechał za granicę. Nie chciałam Go puścić bo byłam w zaawansowanej ciąży ale tłumaczył mi, że robi to dla dobra dziecka i... pojechał. W październiku urodził się nasz ukochany Synek jednak tata oglądał Go tylko na zdjęciach w internecie gdyż związany kontraktem nie mógł przyjechać. Za każdym razem tłumaczył mi, że to jeszcze tylko miesiąc... Wydawało się, że nawet Boże Narodzenie będziemy musieli spędzić osobno. W Wigilię rano wraz z mamą szykowałam wieczorną ucztę gdy nagle do drzwi zastukał ktoś. Okazało się, że to przyjechał Daniel robiąc mi najlepszą niespodziankę w życiu. Łzy wzruszenia napłynęły mi do oczu gdy tatuś pierwszy raz wziął na ręce malutkiego Kubusia. Ale to nie był koniec niespodzianek... przy wieczerzy wigilijnej mąż oznajmił mi, że wraca na stałe do kraju, że nie wyobraża sobie dalszego życia bez nas. To był najlepszy prezent jaki mogłam dostać!
Ja nigdy nie robię listy prezentów, chociaż najbliżsi wiedzą doskonale, że najbardziej cieszą mnie te podarowane od serca w które włożyli troche pracy, czyli zrobili je sami. Myślę, że wyjątkowy prezent to prezent niekoniecznie materialny, ale taki, który zostaje w pamięci na lata, jesli nie zawsze. Kiedy byłam dzieckiem męczyłam rodziców by dostac psa, najlepiej z czerwoną kokardką pod choinką;)a oni na dzień przed świętami zabrali mnie do schroniska, to był mój pierwszy raz w takim miejscu i ogromny szok połaczony ze smutkiem, rodzice pozwolili wybrac mi dowolnego czworonoga, jest ze mną do dzisiaj:)Ma 14 lat i wabi się "Witek":) Cenię także prezenty z dusza, w których czuć emocje osób, które posiadały je przed nami, bez wątpienia takim magicznym prezentem jest pierścionek zaręczynowy mojej prababci, przekazywany w naszej rodzinie z pokoelnia na pokolenie.
Najbardziej wyjątkowy, ponieważ odcisnął się na moim życiu: pierwsza wizyta w SPA, choć akurat nie było to Vivabox :) Z całego pobytu najlepsza była sauna (sucha i parowa na zmianę) i jacuzzi.
Ten pobyt zmienił moje życie, ponieważ teraz sauna i jacuzzi to jest to, o czym myślę zdecydowanie za często ;)
najbardziej wycieszone prezenty? Tak naprawdę to chyba najlepiej pamietam wigilie z roku 90, kiedy w PL skonczył sie komunizm i nagle towary z zagranicy jak Barbie, czy Lego stały sie dostępne. Nigdy nie miałam nikogo z USA ani UK w rodzinie, wiec całe dziecinstwo donaszałam ubrania po rodzinie i bawiłam sie polskimi rzeczami, a Lego i Barbie jedynie podziwiałam u sąsiadów :) I wtedy, w 90 dostałam, Barbie Księżniczkę wraz z sekretarzykiem :) Bawiłam sie nia kilka lat, nawet wtedy gdy juz byłam za stara, a wcześniej marzyłam o niej kilka lat - wiec to był prezent naparwde wyczekany :) I te lalkę oraz jej biurko mam w domu do dziś :)
Największym, całkowicie niespodziewanym i miłym prezentem, ogłoszonym przy wigilijnym stole okazała się informacja, że za około 8 miesięcy zostanę siostrą malutkiego bobaska, co skutkowało tym, że nie podzielę losu smutnego jedynaka w rodzinie :) To chyba naprawdę była duża niespodzianka, która wywołała najpierw szok a potem szczęście :)
1. Ugnieciony paluszkami w kuleczkę kawałek marcepanka, zawinięty w papierek, który mój 2,5 letni syn przytachał w kieszonce wczoraj z przedszkola i wręczył mówiąc "Dla mojej mamusi taki prezent mam". Takie to macierzyńskie wzruszenia i piękne, zwykłe - niezwykłe, codzienne prezenty :))
A tak bardziej materialnie to maleńka porcelanowa figurka przedstawiająca tancerkę, którą ukochana babcia przywiozła mi z Hiszpanii. Do dziś pamiętam, jak mając kilka lat temu babcia mi ja wręczyła ( ponad 20 lat temu), całe lata stała w biblioteczce w moim rodzinnym domu. Dziś w mojej sypialni. Jest dla mnie zupełnie wyjątkowym drobiazgiem :)
Do moich najbardziej "magicznych" i wyjatkowych prezentów zaliczam złota rybke w okrągłym akwarium, którą dostałam od rodziców, kiedy mialam kilka latek. Rybka owa, jak twierdzili, spełniała marzenia, więc przez jakiś czas wszystkie drobne czekoladki jakie znajdowalam pod poduszką były jej ewidentną sprawką :) Dzieki temu caly magiczny swiat był wtedy jak najbardziej realny... no i mam piekne wspomnienia :)
Jako nastolatka miałam swoją ulubioną, ważną poduszkę- truskawkę. Akurat ta spodobała się mojej młodszej siostrze (młodszej aż o 12 lat). Wszędzie ją ze sobą nosiła, a wiadomo jak to dziecko ;) Poduszka była w opłakanym stanie. Kilka dziurek, plamy od czekolady itp. Jako wściekła 16latka pozbyłam się jej. 4 miesiące później pod choinką znalazłam identyczną, nową, czystą z napisem "Poduszka Weroniki"... Okazało się, że moja wtedy 4letnia siostra tak bardzo się przejęła, że męczyła mamę by znalazła taką bo "Weronika teraz będzie smutna"... Nigdy nie zapomnę tego prezentu, był wyjątkowy i do tej pory gości w mojej sypialni.
Moim najbardziej wyjątkowym prezentem było ogromne zdjęcie (mój portret) zrobione z kilkunastu tysięcy malutkich zdjęć, na których byli wszyscy najbliżsi mi ludzie, a także szczęśliwe chwile, które z nimi spędziłam. To oni mnie ukształtowali i dzięki nim jestem jaka jestem. Codziennie uśmiecham się do tego zdjęcia, które wisi na mojej ścianie:)
najbardziej wyjątkowy prezent jaki otrzymałam to mój pies Scooby , którego dostałam pod choinkę 3 lata temu ;) od tamtej pory jest moim najlepszym przyjacielem , jesteśmy nierozłączni :) razem śpimy,podróżujemy,no po prostu osoba, od której go dostałam wpadła na genialny pomysł.
Może to śmieszne ale mój najbardziej wyjątkowy prezent dostałam jak miałam 6 lat. To nie oznacza, że już później żadnych fajnych prezentów nie otrzymywałam :) ale ten zrobił na mnie największe wrażenie w moim życiu, pamiętam do dziś. A była to zabawka, taki pajacyk długość 20 cm, głowę miał jak lalka gumową i nie był przesadnie umalowany jak klaun tylko tak delikatnie (lekko różowe policzki), reszta ciała była taka pluszowa, mięciutka w środku jakby taka elastyczna wata. Miał fioletowe krótkie kręcone włosy i był ubrany w taki kombinezon biały w fioletowe serduszka. Na głowie miał czapeczkę z fioletowym pomponikiem, czapka była z tego materiału co kombinezon. Dlatego opisuje tak szczegółowo bo chcę nakreślić jak mój pajacyk wyglądał i pamiętam go do dziś doskonale. A to, co na mnie w tym prezencie, od mojej cioci Ali zrobiło największe wrażenie to to, że pajacyk miał na klatce piersiowej taką pozytywkę, niewidoczną bo przykrytą fioletową kieszonką w kombinezonie, co to przy dotyku się włączała i jak rozpakowałam prezent wyciągnęłam zabawkę i jak to zaczęło grać to byłam najszczęśliwsza na świecie. Muzyczka z pozytywki to była główna piosenka z filmu "Love Story" z 1970 roku. Pamiętam, że miałam tego pajacyka bardzo długo u siebie w pokoju nawet jako nastolatka. Ale oddałam pajacyka innemu dziecku bo był zadbany a ja już za duża na takie zabaweczki:) już bym tego nie zrobiła ponieważ pajacyk miał dla mnie wartość sentymentalną i pewnie do tej pory bym go miała na półce. W tych czasach kiedy dostałam tego pajacyka nie było takich "wypasionych" zabawek jak teraz dlatego może aż tak mnie ucieszył ten prezent, była to taka nowinka. Ale wartość tej zabawki kryła się w pierwszym wrażeniu jakie wywarł ten pajacyk na małej dziewczynce :) I dlatego też wiem, że dzieci uwielbiają takie grające zabawki.
Chyba najbardziej wyjątkowym prezentem jaki dostałam, była niespodzianka od mojego już teraz eks:)
Był marynarzem i często wypływał na długie rejsy, które kończyły się moim lamentem i ciągłym płaczem z tęsknoty;) Pewnego razu nie mogliśmy się pożegnać, ponieważ musiałam wyjechać na drugi koniec Polski. Kiedy wróciłam do domu, czekała na mnie wycelowana luneta i list, który darzę do tej pory wielkim sentymentem.
„Kochany kalafiorku (do tej pory nie wiem czemu mnie tak nazwał :p) codziennie o północy będę spoglądał w niebo na gwiazdę Polarną i myślał o Tobie. Jeśli będzie Ci smutno, spójrz w lunetę. Gwiazda polarna jest jedyną która nigdy nie zmienia swojej pozycji w ciągu nocy, jest także najjaśniejszą gwiazdą na niebie, tak jak Ty jesteś najjaśniejszą gwiazdką w moim życiu. KCBM. Nos do góry.
PS. Do zobaczenia o północy!”
Najbardziej wyjątkowy prezent jaki otrzymałam… to świąteczny
album! Był to wspólny prezent od mojego wujka dla mnie, siostry i moich rodziców. W tym albumie znajdowały się zdjęcia ze wszystkich naszych wcześniejszych Wigilii, Świąt Bożego Narodzenia. To była wspaniała pamiątka z mojego dzieciństwa i idealny pomysł na zapisanie wspólnych rodzinnych chwil. Postanowiliśmy kontynuować dalej robienie takich świątecznych, rodzinnych fotografii by za lat kilka stworzyć podobny album i podarować go naszym rodzicom, a nawet dzieciom.
W wolnych chwilach wraz z rodziną przeglądamy ten album i planujemy kolejne Święta… Takie świąteczne zdjęcia mogą być potem też cudowną pamiątką na kolejne rodzinne uroczystości np. na Dzień Babci czy Dzień Dziadka. Takie zdjęcia, albumy mogą być na prawdę cudowną niespodzianką nie tylko podczas świąt .. i przedłużyć w naturalny sposób świąteczną atmosferę za każdym razem kiedy tylko wracamy do przeglądania takiego albumu. To chyba był najbardziej wyjątkowy podarunek jaki otrzymałam w Święta, mimo że wspólny to jednak od serca i stworzony z wielką pasją...
Najbardziej wyjątkowy prezent dostałam na Boże Narodzenie osiem lat temu. Od rana przeczuwałam, że to nie będą zwykłe święta. Cała rodzina wpadła w wir przygotowań, rodzice wyszli na chwilę z domu - a wrócili z kudłatym, spłoszonym psem, zaskakując wszystkich domowników. W naszej rodzinie nigdy wcześniej nie było zwierząt, byliśmy więc zdumieni tą niespodzianką. Jednak szybko się przyzwyczailiśmy do nowego współlokatora - a dziś, po ośmiu latach, nie wyobrażam sobie bez niego naszego domu. Niestety przez te wszystkie osiem Wigilii nie udało mu się jeszcze przemówić o północy...
Mój najbardziej wyjątkowy prezent jest jeszcze nie rozpakowany, bo dopiero go dostanę. Co to będzie? - nie wiem. Kiedy to będzie? - nie wiem. Czuję jednak, że warto czekać.
Zestawy Vivabox otrzymują: Natasha77, anava, Giaka, Nika22 , janikah. Zwycięzców prosimy o przesłanie adresu na magda@sophisti.pl z dopiskiem "Konkurs - Wyjątkowy prezent".
Prosze się zalogować aby móc dodawać komentarze.
Artykuły
Twoja przeglądarka nie posiada wtyczki pozwalającej na oglądanie elementów w tej technologii.
Aby pobrać wtyczkę przejdź pod adres:
http://get.adobe.com/flashplayer/
Własnoręcznie wykonane, urocze aniołki do powieszenia na choince. Sylwetka aniołka zrobiona z koronki, skrzydełka z piórek… Ten prezent zapamiętam na długo. Wyjątkowe również dlatego, bo prezenty, którymi możemy przyozdobić np. choinkę, przez całe święta przypominają o bliskiej osobie. Dodatkowo dostałam ręcznie robione… mydełko w starannie wykonanym opakowaniu. Takie prezenty są oryginalne i po prostu...wzruszające.