United Nude z zepsutym obcasem?
Patrząc na nie pomyślałam sobie: „wyglądają jakby projektant tworzył je pod wpływem niechlubnych procentów”. Po chwili jednak uznałam, że przecież to mini dzieło sztuki.
Prostota sama w sobie. Zero dodatków, ćwieków, kokardek, brokatu. Tylko czarny słupek i czerwone lakierowane czółenka. Niby nic, a jednak niesamowita całość. Delikatny i zmysłowy klasyk ujęty z nieco „kubistycznej” perspektywy. Stabilny? Ciężko powiedzieć, ale niewątpliwy Irregular wśród ponadczasowości.
Nie pytajcie mnie czy bym w nich chodziła, nie pytajcie, do czego bym je ubrała, bo zwyczajnie nie wiem, ale chęć ich posiadania przezwycięża mój zdrowy rozsądek. Dostępne w wielu fasonach i kolorach! A niech to! www.blog.deezee.pl


autor Iga Skrobacz
Brak komentarzy
Prosze się zalogować aby móc dodawać komentarze.
Artykuły
Twoja przeglądarka nie posiada wtyczki pozwalającej na oglądanie elementów w tej technologii.
Aby pobrać wtyczkę przejdź pod adres:
http://get.adobe.com/flashplayer/