Kenia: Bazar
Lubię bazary. Zapach owoców, kolory i różnorodność. Kenijskie bazary mają orientalny klimat. Do tej pory odwiedziłam trzy takie miejsca i za każdym razem jestem pod wrażeniem.
Pojechaliśmy do Mombasy na największe targowisko. Przewodnik uprzedzał nas kilka razy, że musimy uważać, bo nie wyglądamy jak normalni turyści. Kamery, aparaty i sprzęt robi wrażenie. Nie każdy sobie życzy błysku fleszy. Dodatkowo jest bardzo niebezpiecznie, bo możemy zostać okradzeni. Bazar okazał się olbrzymi. Można było kupić wszystko. Bardzo dużo ludzi, brudno, specyficzny zapach i wysoka temperatura. To wszystko miało klimat. Kompletnie zapomniałam o przestrogach naszego przewodnika i byłam zafascynowana miejscem. Nigdy nie widziałam tak dużo kolorów i tylu ciekawych ludzi. Każdy, zasługiwał na portret.
Zaczepialiśmy ludzi, zadając im pytania. Jedni odpowiadali, inni chcieli pieniądze, a jeszcze inni, byli oburzeni. Przewodnik był bardzo zdenerwowany i ponaglał całą akcje. Wiem, że bał się o nasze bezpieczeństwo. Starałam się go uspokoić, ale nie mogłam go przekonać. Prosił, żeby skończyć nagrania, bo zaraz przyjdzie policja. W Kenii nie można fotografować mundurowych osób i trzeba mieć na wszystko pozwolenia. W przypadku tego programu jest to nie możliwe. Nie wiemy co chcemy zobaczyć i co się wydarzy. Nic nie jest zaplanowane bo za każdym razem ciekawi nas coś innego. Wiem, że ciekawość może nas zgubić, ale taki ma być ten program. Jak myślicie co się wydarzyło na bazarze?
Na zdjęciu nasz dźwiękowiec Kamil Radziszewski
Głównym partnerem programu są włoskie linie lotnicze Air Italy Polska. Partnerami Oriac Polska, biuro podróży Summerelse, Hewlett Packard i SENSAI.
Więcej na temat podróży przeczytacie na www.dorotawroblewskablog.pl
autor Dorota Wróblewska
Brak komentarzy
Prosze się zalogować aby móc dodawać komentarze.
Artykuły
Twoja przeglądarka nie posiada wtyczki pozwalającej na oglądanie elementów w tej technologii.
Aby pobrać wtyczkę przejdź pod adres:
http://get.adobe.com/flashplayer/