Fashion Week - czasowe konflikty
Cykl funkcjonowania branży mody odbywa się w oparciu o dwa główne sezony czyli wiosna/lato oraz jesień/zima, które niezmiennie wyznaczają nowe trendy. Ich prezentacja ma miejsce podczas tygodni mody, wśród których liczą się tak naprawdę jedynie cztery: nowojorski, mediolański, londyński i paryski.
Każdy z nich, jest na swój sposób inny i nie chodzi tu tylko o prezentowane kolekcje, dlatego też wszyscy profesjonaliści, zawodowo zajmujący się modą, starają się być obecni na wszystkich wydarzeniach. Ich terminy są jednak na tyle bliskie, że dotarcie na kolejne pokazy, odbywające się w różnych miastach wydaje się być nie lada wyzwaniem.
W uprzywilejowanej sytuacji od dłuższego czasu pozostaje jednak tydzień mody w Paryżu, który odbywa się zawsze jako ostatni i ten w Nowym Yorku, zaczynający się jako pierwszy. Problemem, pozostaje zatem zaplanowanie kalendarza pokazów w Londynie i Mediolanie, które muszą się zmieścić między grafikami pokazów wspomnianych wyżej.
W tym roku, w sezonie na wiosnę/lato 2012 organizatorzy z całą pewnością nie sprostali wyzwaniu i zaplanowali tygodnie mody, których daty dosłownie na siebie nachodziły. I tak, pokazy w Nowy Yorku (08.09-21.09) skończyły się dzień wcześniej przed tymi odbywającymi się w Londynie (16.09-21.09), co w związku z różnicą czasu wydaje się być niedorzeczne. Ostatni dzień pokazów londyńskich był także pierwszym dniem pokazów w Mediolanie (21.09-27.09) a z kolei jego ostatni dzień, wyznaczał początek tygodnia mody w Paryżu (27.09-05.10).
W przyszłym roku, wraz z początkiem sezonu na jesień/zima 2012, sytuacja ta w cale nie ulegnie poprawie. Znany jest już bowiem kalendarz na nadchodzące pokazy mające miejsce w lutym i marcu (Nowy York 10-17.02, Mediolan 22-28.02, Londyn? Paryż 28.02-07.03), z którego wynika, że konflikt interesów będzie wciąż obecny.
Dodatkowo, sytuację zaostrzył ostatni komunikat podany przez Camera Nazionle Della Moda Italiana (organizator pokazów mody w Mediolanie), według którego w przyszłym roku, we wrześniu (pokazy na wiosnę/lato 2013), tydzień mody w Mediolanie pokrywać się będzie nie tylko z tym londyńskim ale także i nowojorskim. Całą sprawą zainteresowało się francuskie wydawnictwo Condé Nas, które zapowiedziało już, że jeśli podobne rewelacje się sprawdzą to ich redaktorzy z „Vogue” Italia, France i USA nie będą obecni podczas trwania wrześniowych pokazów w Mediolanie.
Cała presja związana z zaplanowaniem tygodniów mody spowodowana jest tym, że z roku na rok zapomina się o ich nadrzędnym celu czyli robieniu interesów. Zamawianie kolekcji, widocznych na pokazach przez międzynarodowych kupców wymaga bowiem czasu, którego coraz częściej brakuje a przez to sprawy zamówień przesuwane są po zakończeniu tygodniów mody.
Powoduje to późniejsze terminy zamówień, przez które opóźniony zostaje także proces produkcji co w konsekwencji sprowadza się do przesunięcia terminów dostaw kolekcji do sieci handlowych czy butików. Wydaje się więc zatem, że dwie edycje tygodniów mody w roku to obecnie zdecydowanie za mało, jednak biorąc pod uwagę koszty całego przedsięwzięcia, na pewno nie będzie ich więcej.
Rozwiązaniem, choć nieco kontrowersyjnym mogłoby być zatem całkowite zrezygnowanie z tygodniów mody i przeniesienie ich do sieci, która ma coraz większe znaczenie w branży mody i coraz bardziej oddziałowuje na konsumentów mody- bez których przecież przemysł odzieżowy nie może funkcjonować.
autor Judyta Grodzicka
Fashion Week - czasowe konflikty
Brak komentarzy
Prosze się zalogować aby móc dodawać komentarze.
Artykuły
Twoja przeglądarka nie posiada wtyczki pozwalającej na oglądanie elementów w tej technologii.
Aby pobrać wtyczkę przejdź pod adres:
http://get.adobe.com/flashplayer/