Bywanie na imprezach czy spam?
Można żyć z imprezy do imprezy, tylko co to za życie?
Patrzę na relacje z wydarzeń i podziwiam ile ludzie mają wolnego czasu i chęc i. Przeważnie w rubrykach towarzyskich widzę te same twarze. Jakie? Myślę, że sami potraficie wymienić najczęstszych bywalców imprez. Codziennie coś się dzieje i na wszystkim "wypada" być. Być albo nie być, oto jest pytanie. Dlaczego bywamy?
Dzisiaj, żeby być znanym nie trzeba robić dużo, wystarczy tylko bywać i zwrócić na siebie uwagę, czyli być pokemonem mody jak to napisał Michał Zaczyński (NEWSWEEK), "zaznaczyć" teren. Zaznaczyć, czyli zwrócić uwagę fotoreporterów- JESTEM!
Niektórzy mają taki sposób na życie, i żyją od imprezy do imprezy. Jedni bywają na imprezach, inni w pracy lub w domowym zaciszu. Mam kilka koleżanek aktorek, które bywają na ekranie i w teatrze i takim bywaniem są usatysfakcjonowane. Nie są tak znane jak salonowe "gwiazdy", ale chyba mają zupełnie inne priorytety.
Ja bywam na imprezach związanych z modą lub kulturą. Do bywania podchodzę zawodowo. Ostatnio na imprezy chodzę rzadziej, bo brakuje mi czasu, siły i ochoty. Wpływa na to kilka czynników. Jeden z nich to wysyłanie zaproszenia trzy dni lub dzień przed imprezą. Kolejny powód, to moda na wirtualne zaproszenia. Mam nadzieję, że ten trend minie, bo przy natłoku codziennych informacji, zaproszenia przeważnie lądują w spamach. Kilka form zaproszeń:
Ustna-Ustnie - zapraszamy osoby, z którymi jesteśmy w zażyłych stosunkach. Takie zaproszenie zwykle dotyczy koleżeńskiego, towarzyskiego spotkania. Zawsze jak robię "Sabat Czarownic" lub towarzyskie spotkanie to zapraszam osobiście. Dodatkowo wysyłam zaproszenie e-mailem lub pocztą.
Wirtualnie zaproszenia bez zapowiedzi - Można traktować tak: Pani przyjdzie lub nie i tak nam wszystko jedno.
Przeważnie takie zaproszenia, wysyła się na imprezy masowe. Oczywiście są imprezy, gdzie wypada zaprosić wirtualnie, jednak forma papierowa jest najbardziej grzecznościowa .
Zaproszenia papierowe - Forma zaproszeń papierowych jest najbardziej elegancka, która wyraża szacunek do osoby zaproszonej. Profesjonalnie jest jak przed wysyłką zaproszenia, dzwoni miła Pani i uprzedza o wydarzeniu. Potwierdzamy obecność i zaproszenie jest wysłane.
Zaproszenia SMS'em - Taką formę zaproszenie traktuję bardzo komercyjnie i nie lubię. Oczywiście są wyjątki. Dostaję telefon z uprzedzeniem o wydarzeniu i informacje, że szczególy typu gdzie, co i o której, dostanę sms'em. Jeżeli nie ma komunikacji ustnej, taka forma jest w złym guście i traktuję ją jak spam.
autor Dorota Wróblewska
Brak komentarzy
Prosze się zalogować aby móc dodawać komentarze.
Artykuły
Twoja przeglądarka nie posiada wtyczki pozwalającej na oglądanie elementów w tej technologii.
Aby pobrać wtyczkę przejdź pod adres:
http://get.adobe.com/flashplayer/