Buty z „chlapaczem”!
Kiedy ktoś nie posiada prawa jazdy lub po prostu mało interesuje się motoryzacją zastanawia się po co samochody mają tzw „chlapacze”?
Rozkładając sprawę chlapaczy na czynniki pierwsze dojdziemy do wniosku, iż są one po to, by w razie deszczu- opony nie chlapały dookoła. Czy nie zauważyłyście analogicznej sytuacji na naszych łydkach podczas ulewy? Zazwyczaj w taką właśnie pogodę spodnie bądź rajstopy są w błotne cętki, a wcale nie chodzimy koślawo i nie zarzucamy specjalnie błotem. Tak po prostu się dzieje!
Choć to, że taka sytuacja ma miejsce nie oznacza wcale, że chlapacze przyczepione do butów byłyby dobrym pomysłem! Innego jednak zdania jest znany Wam już Alexander Wang. Stworzył on coś na miarę szpilek obdarzonych cudownymi „chlapaczami”. Być może miały być to innowacyjne buty dla fanek dużej ilości koni mechanicznych? Moim zdaniem buty designer’a nie dość, że są odrobinę dziwaczne, to wytłumaczcie mi jeszcze proszę jak ima się „chlapacz” na bucie, z jego wykonaniem przypominającym różowe złoto. Dwie skrajności- brud związany z błotem, a raczej niechęcią do niego i luksus, bogactwo. Być może miała to być jakaś głębsza przenośnia, dla mnie jednak buty Wang’a są godne uwagi ze względu na pomysł, ale zupełnie niegodne produkcji na szeroką skalę!(www.blog.deezee.pl)
autor Iga Skrobacz
Brak komentarzy
Prosze się zalogować aby móc dodawać komentarze.
Artykuły
Twoja przeglądarka nie posiada wtyczki pozwalającej na oglądanie elementów w tej technologii.
Aby pobrać wtyczkę przejdź pod adres:
http://get.adobe.com/flashplayer/